Powinieneś zostać premierem ,"jeszcze zwyciężyłymy "ogłosił przezes,popieram twoja kandydaturę na króla bajeru...giełdy,to jest optymalny czas,który płynie i jutro "leszcze",dorosną.. ale to fikcja ,zawsze zostaną baranki które są do ostrzyżenia,to nie moja idea,ale zawsze można się pośmiać.
W sumie mógłbym zostać, ale musiałbym zrezygnować z kobiet i licznych używek, którymi się raczę... Przerwać beztroskie wylegiwanie się na basenie w Monte Carlo, oderwać od baryłki mej ulubionej, 800-letniej whisky... No i czy miałbym czas na niezwykle zaawansowane analizy giełdowe? Raczej mi się to nie opłaca ; )
Uwaga, uwaga, kolejna analiza! Dokonałem przeliczenia i ekstrapolacji wykresów 3-sekundówych RSI z ostatnich kilkudziesięciu dni. Interesowały mnie oczywiście tajemnicze kształty wykresów, np serwis porcelanowy wraz z czajniczkiem... ale jeszcze bardziej interesowały mnie szanse na wzrosty bądź spadki.
Po całym dniu liczenia stało się dla mnie oczywiste: jest szansa na wzrosty!
No i proszę! Wszystko zgodnie z moimi analizami. To są wykresy, a nie te znane tutaj i nietrafione innego z inwestorów... Napisałem wczoraj, że będzie wzrost i jest wzrost.
No i proszę. Kogoś mogłoby to zdziwić, ale mnie nie. Wzrosty na kursie dokładnie tak jak przewidziałem. Ech, jak dobrze być inwestorem, zapakowanym w PKP Cargo na miliony, w cenie 11 zł...
W tych miłych dniach myślę czasami o Jacku z Grochowa i jego shortach oraz analizach pod rzekome spadki na 7zł ... Myślę i wybucham głębokim śmiechem, z pełnej piersi :)))
Proszę, proszę... Kto posłuchał mnie dwa miesiące temu, jest już +15% do przodu. Kto słuchał mnie pół roku temu, jest już +30% do przodu. RSI to potęga, panowie i panie! W grudniu przy 11 zł wykresy RSI wyraźnie wskazywały na dynamiczny ruch w górę. Średnie kroczące wykresów 3-sekundowych są obecnie tak gorące, że czasami boję się liczyć.
Byli tu tacy, którzy się ze mnie śmiali. Pisali, że to nieprawda z moimi pałacami, nieprawda, że wypłacam koniuszemu regularne premie. Ale proszę, weryfikacja jest bezlitosna. Pisałem, że jest szansa na wzrosty - i mamy wzrosty.
Włożyłem w Cargo tak potworne dla niektórych pieniądze, że nawet nie pisze, ile tego było. Powiem Wam jednak wprost: mój majątek przez ostatnie pół roku znacznie wzrósł. A nadal nie sprzedaję akcji, bo interesują mnie znacznie wyższe poziomy. Oczywiście robię jakieś tam kółeczka, ale na to mam przeznaczone skromne parę baniek, które równie dobrze mógłbym wydać na biały proszek. Zamiast tego wolę kręcić, bo lubię kręcenie!
Moja analityczna ocena PKP - jest dobrze, a może być jeszcze lepiej. Nadal podtrzymuję prognozę, że mamy 50% szans na wzrosty.
Czytam swoje przewidywania sprzed tygodni i jestem aż zdumiony, jak celnie i dokładnie wszystko przewidziałem. Kurs idzie jak po sznurku. Po moich licznych sukcesach nie powinno mnie to dziwić... a jednak trochę dziwi. Jak można być tak precyzyjnym, tak mądrym, tak niezwykle obdarzonym przez naturę talentem do analiz RSI? Zarabiam tak niewiarygodne pieniądze, że aż mnie to napełnia pewnym poczuciem winy wobec prekariatu... To powinno być zabronione! Tacy jak ja powinni być zabronieni, bo wpędzają w kompleksy zwykłych inwestorów... :)))
Odświeżam swój wątek, aby pokazać, jak skuteczna potrafi być Analiza Techniczna w rękach kogoś odpowiednio utalentowanego matematycznie. Miesiące temu pisałem o tym, że mamy 50% szans na spadek ceny. I co się stało? Dokładnie to, co przewidziałem! Jest spadek ceny, dość drastyczny, chociaż pewnie chwilowy.
Algorytmy RSI na wykresie 3-sekundowym naprawdę działają cuda. Oczywiście trzeba umieć to policzyć i wyrysować. To nie tylko matematyka, ale także talent plastyczny. Np wyrysowanie poprawnej głowy drzewa z konarami wymaga lat praktyki.
No ale cóż... Pałace w Monte Carlo nie są dla byle kogo, że tak rzeknę... :)))
Nieprawdopodobne, jak kurs PKP Cargo potwierdza moje zdolności analityczne. Pisałem o tym, że mamy 50% szans na spadek - i jest spadek. Mamy go teraz, ale ja przewidziałem go już dano temu, rysując wykresy RSI. I co teraz? Gdzie moi krytycy? Pochowali się po mysich dziurach, gdy moje przewidywania sprawdzają się co do grosza?
Dzisiaj kurs porusza się dokładnie tak jak przewidziałem - czyli się nie porusza. Było to widoczne w mojej analizie RSI już co najmniej w grudniu, że 13 czerwca będzie brak ruchu. Głowa zestawu herbacianego z dzbaneczkiem musi zostać poprawnie wyrysowana, żeby dotknąć linii trendu trzeciej fali Elliota.
To wszystko jest tak oczywiste, że śmieję się sam do siebie gromkim basem :))))
Proponuję prześledzić wszystkie moje wpisy. Jak na dłoni widać tam, że dokładnie przewidziałem ścieżkę, jaką porusza się kurs. Dlatego to ja jestem miliarderem, a nie wy :)))
Pandemia,sytuacja kryzysową,wojna bądź próg wojny,spółka z akcjonariuszami czyli obywatelami i właścicielami proporcjonalnie 55%,pkp cargo,ale decyzję podejmuje rząd na podstawie przepisów o wyjątkowej sytuacji zagrożenia państwa,spółka traci,R,ad się zmienia ,sytuacja też,zbrojenia ...ale wiarygodność też ma znaczenie,bez tych w/w decyzji byłoby inaczej,następcy też powinni uwiarygodnic że trwałość giełdy to podstawa zaufania,do państwa i biznesu,nawet dla drobnych ciulaczy ,bo w co mają wierzyć jak panstwo,fundusze a jeszcze "spoldzielnia"pierze im mozgi
Idzie w górę, tak jak przewidziałem. Kto nie kupił za 10 zł, przegrał życie, podobnie jak w ostatniej fali. Ja tradycyjnie jestem załadowany po uszy na dołku i sprzedam wam na górce :))))