W przyszłym tygodniu cena może zbliżyć się do tej z emisji. Tutaj spodziewałbym się jakiegoś postoju w spadkach, bo przecież "jak gruby brał po tyle to nie po to żeby tracić". Niestety to nadal balon i w dalszej perspektywie, zakładając że nie wejdzie tu spekuła, pewnie poleci poniżej 2 zł.
Dotychczasowa narracja, w dużym uproszczeniu, była taka że trzeba czekać bo zakupy przez wojsko dopiero wystartują. Problem jest taki że już się zaczynają i o dziwo co dla niektórych ani widu ani słychu żeby ktoś gdzieś wspominał o PRH. Arkusz po prawej się zapełnia, przy braku popytu jeden zniecierpliwiony ulicznik może zepchnąć kurs poniżej 2 zł. Wtedy spekulacyjnie można będzie zacząć rozważać zakup, natomiast większe pakiety powinny zacząć latać dopiero w granicach 1 - 1.5 zł.
Tak jak wcześniej kolega wspomniał dziwne jest to że nigdzie nic o spółce nie słychać . Firmy już się rozkręcają podpisują umowy kontrakty a o PHR NIK nic nie wspomina jak by nie istnieli a z tego co pamiętam wieszczone było o udziałach w wielkich projektach i do tego te wielkie nazwiska które napędzały wyobraźnię .
No i ….a dla akcjonariuszy co? Czy my to tylko dawcy kapitału . Przydała by się równowaga która może zapewnić tylko firma bo inaczej jaki ma to dla nas sens
Nie siedzę w głowach zarządu, natomiast obecnie i tak sprzedaż większej ilości akcji jest niemożliwa bo nie ma popytu. Zgodzę się z tym że kurs napompowała pewnie w większości drobnica z ulicy i teraz sprzedaje. Gdybym jednak był we władzach spółki, to przed emisją zależałoby mi aby kurs był jak najwyżej, żeby cena akcji z emisji wydawała się jak najbardziej atrakcyjna. Takie ESPI które publikują idealnie się do tego nadają.
Hehe - ta emisja jest niewielka, odległa i pewnie dogadana dawno z kimś, kogo chcą w akcjonariacie. Ja się z tobą zgadzam co do mechanizmu. Natomiast to raczej nie ten przypadek. Natomiast - sam o tym pisałem kilka razy - w przyszłości (jak już będą coś produkować i sprzedawać) będą z pewnością próbować przejmować inne spółki za nowe, rzeczywiście DROGIE emisje. Muszą być drogie, żeby nie musiały być duże. Nie mogą być duże, bo Dąbrowski z Kosiorkiem chcą pewnie utrzymać kontrolę bez konieczności kupowania kolejnych akcji. Ale pożyjemy, zobaczymy.