Dziś w ciągu sześciu minut, o mniej więcej tej samej porze co zawsze, złożono osiem dużych ofert sprzedaży. Cyferki też takie jak zwykle, np. 989, 569, sypacz fetyszysta? Ktoś wysypuje od sierpnia ogromny pakiet, bez oglądania się na cokolwiek i kogokolwiek. Wystarczy sprawdzić kto to, mam nadzieję, że KNF to sprawdza, albo już to wie.
Zauważ, że ten koleś nie pojawił się gdy kurs ostatnio spadał i były duże obroty... Wyłazi gdy niewiele się dzieje. Poza tym sprzedaje tylko troszkę akcji a czasem wcale a obstawia kilka półek po prawej strasząc popyt... W końcu się przejedzie bo ktoś go wyzbiera ale to musiałaby płynność zawitać na Nexity.
Sypnął ten kto sypie od marca zeszłego roku. Ta spółka wbrew pozorom nie ma tak wielu dużych (i średnich) akcjonariuszy jakby to wyglądało. Kto miał zarobić to zarobił ładnych parę baniek i zarabia dalej... Teatrzyk działa. PS: żadnego funduszu tu nie ma i długo nie będzie, bo w funduszach wiedzą jak to wygląda.
Ktoś, kto uwala przez tyle miesięcy, żeby wyjąć bańki, to nie jakiś szarak z ulicy, a środowisko jest niewielkie i wszyscy więksi się znają. Pewnie sporo osób wie, kto to. KNF mogłoby szybko i łatwo sprawdzić, kto tu oskubał drobnych inwestorów na dużą kasę. KNF albo inna służba, nie znam się. Jakaś procedura w takich przypadkach może zostać uruchomiona.
1. Tak to nie szarak. 2. Tak wszyscy się znają, albo znają kogoś kto zna. 3.a. i znowu knf '=D albo inna służba ==D). Sprzedawanie akcji i zwalanie kursu nie jest przestepstwem, kupowanie akcji i podbijanie kursu też nie. Opowiadanie głupot na forum (niezależnie co uznamy za głupoty) nie jest przestępstwem. Kupowanie tanio żeby sprzedać drożej (ani odwrotnie) nie jest przestępstwem. Przestępstwem jest kupowanie/sprzedawanie na bazie informacji poufnej (to trzeba udowodnić - ciężko). Przestępstwem jest zaniżanie.zawyżanie kursu po to żeby taniej kupić/drożej sprzedać - tylko nikt nie robi tego na rachunku tej samej osoby, a jak jest na więcej osób to trzeba udowodnić że działały razem. Przestępstwem jest oszukanie rynku, że buduje się biznes, zebranie kasy i zostawienie spółki - ale znowu trzeba udowodnić, że działalo się celowo, bo porażka biznesowa nie jest przestępstwem. Przestępstwem jest nieogłaszanie o przekroczeniu progów (np. 5%), ale już na przykład sprzedaż 2 znajomym po 4,99% na umowie cywilnej i ogłoszenie, a następnie ci znajomi rozsprzedadzą to w rynek - bez ogłoszenia - już przestępstwem nie jest. 3.b. tu żadnej służby nie ma. knf specjalizuje się w nakładaniu kar i ograniczaniu dostępu do rynku (w myśl czego i kogo to inna historia), policja - nie ma pojęcia o rynku (nawet PG) i woli zajmować się poważniejszymi ich zdaniem sprawami kryminalnymi no i pollitycznymi teraz, prokuratura - nie ma zielonego pojęcia. tu żadnej służby nie ma tu jest rynek.
Racja, ale z ostatnim zdaniem bym się nie zgodził, ponieważ giełda z założenia ma służyć do inwestowania, budowania wartości, co zostało zapisane w jej regulaminie. Uwalanie kursu nie ma nic wspólnego ze zdrowym rynkiem giełdowym dwudziestego pierwszego wieku, jego ideą, sensem ekonomicznym i gospodarczym. Tak zwane "uwalanie" jest działaniem na szkodę pozostałych uczestników rynku.
To prawda, tylko że działanie na szkodę uczestników wcale nie musi być bezprawne... Prawidłowe powołanie np. osoby niepełnosprawnej intelektualnie na prezesa giełdy, czy np. nacjonalizacja OFE ewidentnie są działaniem na szkodę uczestników rynku nie są jednak bezprawne....