W ubiegłym roku, o tej porze był taki dzień gdy Ursus ścigał się z Elzabem. Ursus odpadł, Elzab znacznie później i na wysokim poziomie. Jakimś dziwnym trafem znowu jestem w posiadaniu obydwóch. Tym razem Ursus szaleje, a Elzab praktycznie nie wystartował. Dziwne koleje na tej giełdzie.
A niech sobie będzie. generalnie nie kieruje się fundamentami, tylko techniką. Fundamenty skusiły mnie na Elzabie. Na ursusie mam 100%, jeżeli uda się to sprzedać, bo pół dnia wisi.
No cóż. Coś ten Elzab kuleje (kursowo), bo przy ostatniej mini hossie trudno znaleźć spółkę ze stratą w ciągu roku -20%. Ciekawe kto i dlaczego wywalił wczoraj przed końcem sesji?