Nie mówię, że Geo stanie się obiektem pożądania niemieckich inwestorów, ale jak zauważa Adrian Kowolik zainteresowanie segmentem ze strony Niemców jest olbrzymie, a Polska ma w tej kwestii jeszcze bardzo wiele do zrobienia.
Dodatkowo dziś przewijały się rewelacje na temat tego jak bardzo niedoszacowany jest polski parkiet względem pozostałych rynków, także dla zagranicy wejście w Geo może być bardzo atrakcyjne.
Kilka tygodni temu i to jest w cenie? Przypomnę ci ze przez ostatnie kilka tygodni wieszane były codziennie 24/7 psy na spółce, w takich warunkach nic się w cenę nie wpisuje, bo nie ten kierunek. Przy c/z mobruku jako benchmark Geotrans wyceniony byłby na 250 melonów, wiec bez przesady, teraz jedyne co jest w cenie to brak apokaliptycznego pesymizmu jaki siały tu barany pokroju Marka
poniosło Cię z tym hejtem o Mobruku, ta spółka nie jest bańką. Owszem Geotrans jest o wiele niżej wskaźnikowo, ale pisanie, że cena na Geo powinna być 250 żeby odpowiadać Mobrukowi to taka trochę ŻENUA z Twojej strony
Gdzie ja hejtowałem Mo-Bruk? Wiesz co to jest metoda wyceny z wykorzystaniem benchmark’ów? Jest to jedna z metod waluacji spółek, w której porównujesz firmę do innych w sektorze i szacujesz wartosc poprzez dostosowanie kapitalizacji w celu osiągnięcia porównywalnych wskaźników. Tak jak Palantir jest benchmarkiem dla Datawalk, tak Mobruk dla Geotrans. Nie uważam absolutnie ze jest jakaś bańka na mobruk, wręcz przeciwnie, uważam ze jeszcze spore wzrosty w tym roku na tej spółce i to oparte o jakaś wartość, a nie spekulacje. W żaden tez sposób nie twierdziłem ze Geotrans osiągnie na wolnym rynku taką kapitalizację. Mowie o tym ze 1. Potencjalny scenariusz przejęcia- jaka wycena 2. jak na sprawę patrzą zagranicą. Reasumując nie wsadzaj mi w usta slow, których nie wypowiedziałem, a co wiecej- nie zgadzam się z nimi.
A swoją drogą mimo ze nie będę prorokował z ceną GTS na najbliższy czas, to nadmienię, ze owszem, Geotrans będzie równał do wskaźników mobruku i nie jest to żadne widzimisie tylko typowe zjawisko rynkowe, obserwowalne w zeszłym roku przy fotohossie. Inwestorzy, którzy czuja ze przegapili odjazd na jednej spółce z sektora szukaja natychmiast wszystkich podobnych i łykają pekace na raz. Wiec to nie jest myślenie życzeniowe, tylko rzeczywistość w przypadku hossy na odpadowych spółkach w tym roku, o ile mobruk jeszcze trochę pociągnie (stąd moje niezrozumienie zarzutu o hejt na mobruk, który stałby w sprzeczności z moimi interesami jako akcjonariusza obu spółek) i gapowicze zaczną węszyć. To samo dzieje się przy każdym pozytywnym info w biotech od dawna (od SCPFL przez PURE do OAT)