Trzeba sprzedać nim spadnie poniżej złotówki, nikt nie spodziewał się tak dużego dodruku i to bez lock-up. Ponad 100 mln akcji dostępne od ręki i część tego napewno pójdzie w rynek, wtedy wodospad
Od ręki czyli po nowym roku? Precz trolu! Umowa podpisana? Podpisana? Spółka warta 200 milionów? Kto wyceni lepiej niż rzeczoznawca? Gra na ukończeniu? Robią ją już półtora roku więc pewnie tak. Jutro może i ktoś sypnie w popłochu ale będzie to można opisać tylko i wyłącznie jednym słowem: Promocja!
Spoko wystarczy przeczytać komunikat. Jaka jest wycena spółki. Jakie plany, jak zaawansowane. I po trzecie ile się nagle "życzliwych" pojawiło. Chcących pomóc ratować kapitał.
Oj tak. Życzliwi to się zawsze zjawiają jak spółka, ta czy inna, ma lada dzień na górne widły trafić. Dodruk za rok a w międzyczasie spółka może być już warta nie 200 mln a grube miliardy, a kolejne gry już w drodze. Polskie spółki gamingowe są w cenie, zwłaszcza jak robią gry AAA. Cdp w grudniu 45 miliardów kapitalizacji, Pcf ponad 2 miliardy ale przed premierą, pod koniec marca będzie już pewnie warte ze 3-4 miliardy. Tu mamy ledwie 200 mln kapitalizacji.
Jeżeli dodruk jest za rok to cały deal jest na za rok :) prosta sprawa jest emisja jest przejęcie. Jest przejęcie jest kasa z sprzedaży gry. Co wy myślicie ze spółka teraz wypuści grę i podzieli się z wami zyskami jak nawet nie ma akcji żeby uczestniczyć w dywidendzie ? Czyli będzie pracować za free dla Januarego i was inwestorów z bankiera :) Super podejście jeszcze czegoś takiego nie widziałem chociaż już różne pomysły na bankierzy czytałem :) Od razu mówię nie twierdze ze spółka nie da zarobić w perspektywie roku dwóch bo da. Ale bajki o 5-10 mld kapitalizacji to należy przemilczeć.