Jestem od dawna akcjonariuszem Quercusa, długo przed aferą Getbacku. Kilkukrotnie korzystałem ze skupu akcji własnych. Firma ta ma ewidentne plusy: transparentność, szybkie podawanie wyników. Jednak od pewnego czasu nosiłem się z planem wyjścia, i częściowo to uczyniłem na rzecz Altusa. Po pierwsze rynek klasycznych TFI ma się ku końcowi (co przyznają sami zarządzający Rockbridge). Polska jest do tyłu względem świata, ale i u nas pojawiają się znacznie tańsze ETFy. Rockbridge próbuje działać aktywnie (fundusz gamingowy), natomiast Quercus gaming przespał, na dodatek przespał również początki kryzysu cowidowego. Widać, że Quercusowi brak pomysłu na rozwój. Po drugie wycena Quercusa jest wysoka, a wskaźniki jeszcze się pogorszą po wynikach z IV kwartał 2020 (iV kwartał 2019 był bardzo dobry, jeszcze przedcowidowy, teraz będzie tak sobie) Altus jest wyjątkowo tani, a IV będzie całkiem dobry, w dodatku zastąpi ujemny kwartał 2019. Pozostaje oczywiście kwestia na ile sądy są zawisłe (bo niestety niezawisłości sądów już nie mamy w Polsce), no i na ile zdeterminowana w korupcji jest KNF i prokuratura. Tu oczywiście jest "pies pogrzebany". Niestety tych ostatnich wątpliwości nie jestem w stanie wycenić, dlatego tylko częściowo środki z Quercusa przeniosłem do Altusa. Czas pokaże, a co Wy sądzicie?
Sam mam Altusa, ale zamierzam go zamknąć w okolicach 2 zł, tam nic nie wiadomo. Z Quercusem sytuacja jest zupełnie inna, bardzo wzmocnił sobie dystrybucję przez kupno Xelion i efekty będzie widać moim zdaniem bardzo szybko. Dodatkowo, końcówka ubiegłego i początek tego roku są rewelacyjne dla funduszy akcji. Skarbiec jest znacznie tańszy, a miał świetny ubiegły rok, ryzykiem są masowe odpływy, gdyby hossa na technologii gwałtownie zaszkodziła funduszom akcji zagranicznych. Podsumowując, na razie widzę sens posiadania i jednego i drugiego i trzeciego ;). Sądzę, że Buczek się nie pomyli, że to będzie dobry rok dla branży.