Bzdury, licznik pokazuje tylko zakupy bezpośrednio przez stronę, nie wprowadzaj w błąd, niby, ze siedzi sobie tam Jadzia i dopisuje to co zeszło zamówieniami inną drogą składanymi, żeby ci z bankiera mogli sobie popatrzeć..., bo Jadzia nie ma co robić xD
Powtórzę, prezes na czacie odpowiedział, że licznik pokazuje całą sprzedaż, również hurtową. Jadzi do tego nie trzeba, wystarczy wpisać jedną liczbę raz w tygodniu.
Prezes na czacie odpowiedział, że pokazuje tylko sprzedaż przez stronę, to raz, a dwa to było akurat logiczne, że tylko wtedy kiedy ktoś klika kup na stronie to się zlicza... Myślisz naprawdę, że kiedy firma do działu zbytu dostanie e-mail, albo telefon z zamówieniem i pośród reszty są testy ktoś siada i licznik przestawia...? Jeżeli masz dowód, że Prezes na czacie powiedział co innego to to wklej, bo ja wiem co pamiętam....
Przecież sprzedaż która widnieje na stronie to jest prosty kod html ze strony sklepu która z automatu wysyła licznik na drugą domenę i tyle, pomijając fakt że na początku z tym nawet był problem :) A jeśli chodzi o sprzedaż poza sklepem internetowym to baaaa na pewno siedzi Pani księgowa liczy wszystko co parę minut i szybko wysyła informatykowi żeby zaktualizował licznik na www bo trole się grzeją... Wy tak na poważnie z tym licznikiem ? zero wyobraźni ? jakieś logiki? cokolwiek? nic? Nikt nie ma pojęcia jak działają strony www?? i na cholerę wydawać kupę kasy żeby każda sprzedaż fiskalizowana była wrzucana na stronę www??
Może uproszczę do łopatologów z zawodu.... Masz na delegacji powiedzmy z 10- 20 przedstawicieli, Oni robią zamówienia od ręki a nie przez sklep internetowy bo po cholerę jak On ma bezpośredni dostęp do systemu. Albo, dzwoni klient hurtowy i zamawia xx testów itp które też przez sklep www nie idą bo po jaką cholere tylko bezpośrednio do systemu są wprowadzane. A teraz zapewne leszcz od łopaty zapyta że skoro są w systemie to można do strony wysyłać haha no tak leszcz ma rację można :D:D Ale konfiguracja programu księgowego pod taką duperelę będzię kosztować strzelam średnio koło 50 - 100 tyś przy tak rozbudowanej bazie żeby nic przypadkiem się nie spierniczyło.
Testy to tylko kropla w morzu zysków Excellence w sokach i syropach, a w dodatku nasz umiłowany rząd wprowadził podatek cukrowy który naszej spółki nie obchodzi dzięki super strategii zarządu :) Brawa dla nich :)
Ja to tylko tak zostawię:
„
Investor Anonim 11:31
Czy licznik sprzedaży testów na stronie obejmuje całą sprzedaż detaliczną czy także hurtową o ile taka występuje?
Dariusz Borowski 11:31
Tak, obejmuje całą sprzedaż”
Jud, wystarczy się przyznać, że się wygłupiłeś z wypocinami o kodzie html i przedstawicielach...to nie boli a poczujesz się oczyszczony i będzie Ci lżej...każdy się czasem wygłupi...grunt to się do tego przyznać...wtedy zbliżysz się do Jezusa...
Weź sobie na przykład taki zwykły i prosty program księgowy typu enova365 napisany w c# hahah cuda tam można zrobić i zaimpletować w każdy niewyobrażalny syf jaki można sobie wyobrazić ale cena tego???? zwali Cię z nóg... zależności itp wszystko musi iść na bieżąco online od każdego przedstawiciela każda sprzedaż fiskalizowana z całego kraju na jednym serwerze i magazyn też się musi zgadzać:) chłopie taka integracja majątek kosztuje, a wiem bo sam to przeżyłem przy wprowadzaniu jpk gdzie skończyła się era księgowania w systemie dos gdzie wszystko było proste jak budowa cepa:)
Bozia, pewno pamiętasz tempo tego czatu.. i ile pytań wsysło, czyli ile Prezes musiał przeczytać zanim odcedzono część i na jakieś odpowiedzi udzielił. Myślisz, że naprawdę to przeczytał cale, bo ja z pytania i odpowiedzi sądzę, że raczej połowę pytania przeczytał... Co do licznika to chyba też niektórzy pamiętają, że informatykom cos nie pykło i na początku, po każdym wejściu i pozostawieniu strony na chwilę aktywnej liczyło od nowa od poziomu około 400-coś, więc dywagacje na temat licznika co zlicza lub nie zlicza są raczej kulą w płot... Możemy założyć, że szacunkowo sprzedali ich jakieś 13tys. - nie wiadomo, czy pojedynczych szt. po około 100, czy trójek. W pewnym okresie sprzedawali je też w promocji po 50% ceny, co pozwala myśleć, że marża była ładna - a wszystko to tak naprawdę stanowi dodatek, może jakieś 400tys. z tego zysku było. Ja bardziej liczę na to, że w końcu przestaną tak skutecznie reinwestować zysk, że go nie widać..., a nie wierzę, że producent robiąc 50mln obrotu kula cały ten majdan za free bez zysku i raport tym razem w końcu pokaże prawdziwe zyski;-) Pozdrawiam Boziu serdecznie, czuwaj nad nami wciąż;-)
Oczywiście, że pamiętam. Nie zmienia to jednak faktu, że oficjalna informacja z czatu jest jaka jest i każda teoria, że html, że c# czy jeszcze inna java przeczy znanym faktom. Jeżdżą po biednym Marku55 czy jak mu tam a sami sieją ploty...Bozia to wszystko widzi...i płacze...
To Bozia może tez zapłakać nad biednym Markiem, może to Mu pomoże, jeżeli sprzedał ze stratą i dlatego przy każdym wzroście wyskakuje na forum z idiotycznymi wątkami...nic innego już teraz nie odmieni konsekwencji jego decyzji... Inni nie zapełnili portek, ścisnęli poślady i czekają na zysk....ani modlitwy Bozi, ani płacze Marka nie zmienią przeszłości.. a mówiąc wprost i może chamsko, jeżeli narobiło się w porty i sprzedało ze stratą to nie sra się jeszcze innym pod nogi... innym, którzy nie są, w ani promilu, współwinni sytuacji wcześniejszej... A pozytywnym akcentem kończąc i a`porpos promili to zdwrówko Boziu xD
Jakby biedny Mark postępował jak to u nas w israeli się robi to by taki biedny nie był, a co on z tego miał że taką strate ma?? nic? czyli po co to zrobił? ja nie wiem? ale po co tak beczy?? też nie wiem? ale co On z tego będzie mial? hmm i to jest pytanie... zapewne więcej niż każdy z nas bo tak się zarabia bo każdy krzyk musi przynieść zysk ,inaczej bez sensu beczeć.
Święta prawda Lao. Zdarzało mi się wyjść ze stratą z jakiejś spółki oceniając sytuację, że lepiej strata do odrobienia gdzie indziej niż wieczny hak, ale raz, że to nie exc, który wiadomo, że jest top-ową spółką, która była i będzie grana i odlot ponowny to tylko kwestia czasu, a dwa nie gonię wtedy jak menda po jaa.ch i nie robię innym syfu... było źle idę w swoją stronę razem ze swoją decyzją :-)