Dnia 2020-12-20 o godz. 18:42 ~Bolo napisał(a): > Pytanie do znawców tematu. czy Pan Zbigniew K zamierza kupić to co obecnie wynajął ?
A po co? Spokojnie przejmie w 2-3 lata know how o ile jakiś tam w ogóle jakiś jest, być może trochę rozwiązań w zakresie GIS i ewentualnie szynoprzewodów, plus kilkanaście osób kluczowego personelu technicznego, a następnie wybuduje nowe nowoczesne zakłady, w jakiejś sensownej lokalizacji, zakładając oczywiście, że marzeniem jego jest klecić skrzynki. Co do tego ostatniego nie wypowiadam się. Są różne obsesje i natręctwa.
Nasi akcjonariusze powinni chyba obejrzeć te zakłady w ramach jakichś drzwi otwartych oraz Energotest choć już opylony, (moim zdaniem syndyk uzyskał nadspodziewanie dobrą cenę) i porównać z np. ZPUE Włoszczowa. Będą wtedy mieli jakiś punkt odniesienia i zaczną stąpać po ziemi.
Aczkolwiek jest to i tak musztarda po obiedzie i raczej wskazówka dla przyszłych decyzji inwestycyjnych - nie spekulacji z jaką na tym forum mamy miejsce, gdyż tutaj chodzi już tylko o to kto ostatecznie zostanie z ręką w nocniku.
Kupi nie nie kupi jak psa obłupi i tak na padlinie żerują wyłącznie i w kolejności syndyk, a potem wierzyciele, a akcjonariusze z chwilą ogłoszenia upadłości zostali wyautowani z łańcucha pokarmowego.
Nie, nie zamierza. Po skopiowaniu dokumentacji pewnie zastanowi sie czy chce składać te rozdzielnice lub klepać szynoprzewody. To jednak watpliwe, ponieważ wymaga za dużej kasy na prace b+r, jak na model biznesowy typu "robimy kontrakt i zapominamy o sprawie". Po zdobyciu referencji z części kontraktowej nie będzie już potrzebował tego bytu.
Ja bym się zdziwił jakby było inaczej. Zakłady wydają się być przestarzałe, ale produkcja jest raczej unikatowa. Niewiele firm robi GIS WN, a jeszcze mniej szynoprzewody i to nie tylko w skali europejskiej, o polskiej nie wspominam, ale światowej. Całe te kompetencje w energetyce, że niby wykonawstwo itp, to bajki. Jak ktoś dobrze zacznie zarządzać tą produkcją, to to jest jedyne sensowne źródło przychodów w tej firmie.
Wykonawstwo w wykonaniu ELB jest bez sensu, same straty, dość kiepsko wizerunkowo też się prezentuje. Co do sprzedaży "unikatów" jak to złośliwie nazwałeś, to jest potrzebny marketing z prawdziwego zdarzenia, bo samo się to nie sprzeda. Niestety Elektrobudowa nie miała nigdy takich ludzi, a jedynie kierowników po szkoleniach z prania mózgu itp. Szczurków, którzy się licytowali między sobą który bardziej dowalił podwykonawcom. No i teraz podwykonawcy się smieją.
Czy komu jest? Chyba trochę ludzi przejęli z Elby, pytanie czy jest co sprzedawać? Zarmen to raczej ma słabe doświadczenia z produkcją i tu pewnie mają problem. Z wykonawstwem to raczej należy pożegnać się. Tak na logikę, kontrolują Remak będą robić wewnetrzna konkurencję własnej spółce? Dokończą iles projektów po Elbie zarobią na tym, będą mili referencje, a potem będą startowali do następnych kontraktów jako konsorcjum z Remakiem. I tyle.