Wykonawstwo w wykonaniu ELB jest bez sensu, same straty, dość kiepsko wizerunkowo też się prezentuje. Co do sprzedaży "unikatów" jak to złośliwie nazwałeś, to jest potrzebny marketing z prawdziwego zdarzenia, bo samo się to nie sprzeda. Niestety Elektrobudowa nie miała nigdy takich ludzi, a jedynie kierowników po szkoleniach z prania mózgu itp. Szczurków, którzy się licytowali między sobą który bardziej dowalił podwykonawcom. No i teraz podwykonawcy się smieją.