Bańka cenowa jest definiowana przez Charlesa Kindlebergera[1] jako „gwałtowny i ciągły wzrost cen aktywów, który kreuje oczekiwania dalszego ich wzrostu, przyciągając tym samym nowych inwestorów, zainteresowanych zyskami kapitałowymi.” Z powyższego wynika, że bańka cenowa jest samonapędzającym się mechanizmem, w którym wzrost cen nie jest uzasadniony czynnikami ekonomiczno-finansowymi, a psychologicznymi, np. ciągle rosnącymi oczekiwaniami.
Jaka wartość? Gdzie info? Konkret proszę. Oficjalne info z wartością umowy ze spółki. Tak jak podają inne normalne spółki.
Po okresie stosunkowo szybkiego wzrostu cen dóbr następuje gwałtowny ich spadek, często nazywany „pęknięciem bańki” (krachem), co najczęściej związane jest z radykalnym spadkiem wartości zasobów wielu inwestorów.
Palantir, konkurent DATY na rynku USA, który niedługo wchodzi na giełdę w Stanach, miał 530 mln $ straty, a kapitalizacja firmy liczona w dziesiątkach mld dolarów.
Sam sobie odpowiedziałeś na zarzuty. On był za większe hajsy. Tutaj kapitalizacja jest mniejsza więc jest na czym zarobić. Poza tym czy ma identyczny produkt jak data walk? Nie bo ich produkt jest opatentowany.
Będziesz teraz odkopywał każdy negatywny wątek z ostatnich kilku lat, żeby naganiać na spadki? Przecież nikt tego nie traktuje poważnie a tylko zaśmiecasz to forum. Won stąd!
jprdle xD
kwiat bankierforum - jak od gorki spadlo o POLOWE, to DOPIERO TERAZ to jest dla Ciebie "pęknięcie"? Czyli co, jesli zdarzy się ze spadnie o - powiedzmy, bo z taką sytuacją makro nic nie wiadomo - 80% to dopiero uznasz ze "weszliśmy w trend spadkowy"? xD
Jak Ty masz tak spóźniona reakcje, to nic dziwnego ze wylewasz gorzkie żale na bankierforum xD
Pan Rynek udowodni ostatecznie, kto ma rację. Przywoływanie teorii Kindlebergera z jego książki "Szaleństwo, panika, krach. Historia kryzysów finansowych" jest co najmniej śmieszne - nawet kreski na DW się nie zgadzają.