No coz, to bylo nieuniknione. Zadne "czary mary" prezesa Pasieki juz nie podzialaja, czas "wystepow" magicznych sie skonczyl. I od dawna juz bylo wiadomo, jak sie takie czarowanie konczy. Ale tam jest wiecej "cudotworcow", ktorzy beda ciagnac w swoja strone na maxa, by uratowac co sie tylko da. I choc tego niewiele jest, to gdzies gora pieniadzy "prapadla", "cos" wyssalo je z tej firmy. Czy nie mija kolejna granica przyzwoitosi?
Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby siegnelo 1gr. Ale czy to cos zmienia? Nikogo juz ta spolka i jej cena nie interesuje. Pytanie, czy ktos sie w koncu obudzi i wezmie za rozliczenie tego balaganu i za wyciagniecie konsekwencji? Jesli jedynymi konsekwencjami jest zerowa cena akcji, to poddaje pod watpliwosc takie hybrydy jak NC. O naiwnosci "gieldowych jeleni" nie ma co sie rozwodzic, ale co z inwestycjami w ten biznes przez PFR? Czy ktos "decydentow" o tej karkolomniej inwestycji z PFR rozliczy? Oczywiscie zal pracownikow, zwlaszcza w sytuacji kryzysowej. Tego niestety nie da sie naprawic ani zrefundowac szkody.