Największa sprzedaż środków czystości była w marcu, kwietniu. Maj, czerwiec to już mocne wyhamowanie. Wakacje to będzie zupełna lipa - wszystko jest zawalone towarem, olbrzymia konkurencja, trudno sprzedać cokolwiek, a konsumenci zapasów rocznych już nie robią. Ruszcie się czasem spoza ekranów zobaczyć co się dzieje w realu...
Proszę się zastanowić. Na początek kilka faktów. Delko to pośrednik - w większej mierze hurtownik. Pandemia zaczęła się w połowie marca.
Jeśli uważa pan, że w dwa tygodnie zostały nabite wyniki w wielkości odnotowanej z 1 kwartał to gratuluję fantazji. Dodatkowo jako hurtownik, zmiany popytu detalicznego wpływają na niego z opóźnieniem. Co oznacza, że nawet jak detaliści odnotowali znaczny zbyt, to nie znaczy, że jutro Delko już będzie miało miliony, bo zamówień nie robi się na dzień do przodu.
To prawda, że z czasem wyhamuje ale twierdzenie że wakacje to będzie lipa, jeśli bez pandemii Delko miało świetne wyniki to też już farsa.
mazzo jeśli chodzi o fakty zakupy i wymiatanie polek zaczęło sie juz na początku marca to po pierwsze.... na wakacje wszystko wyhamowuje wiec nie wiem czemu takie zdziwienie z Twojej strony. Jedyna nadzieja w tym ze zapasy zaczną sie kończyć jeśli chodzi o środki czystości bedzie na 100% przyrost ze względu na to ze ludzie teraz dużo bardziej dbają o higienę wiec tu bedzie wzrost r/r nawet w wakacje. Tez chce żeby deko urosło... ale po 40% wzroście nie należy oczekiwać tego ze wydarzy sie to co sie wydarzyło na GLO.....
Tzn powiem tak. Teraz liczymy na spekułe ale tak de facto Delko w długim terminie jest najbardziej wartościowe. Masz sporo racji w tym co mówisz. Najzwyczajniej mierzi mnie fakt, że taką dobrą spółką rzucają jak śmieciem.