Proszę się zastanowić. Na początek kilka faktów.
Delko to pośrednik - w większej mierze hurtownik.
Pandemia zaczęła się w połowie marca.
Jeśli uważa pan, że w dwa tygodnie zostały nabite wyniki w wielkości odnotowanej z 1 kwartał to gratuluję fantazji.
Dodatkowo jako hurtownik, zmiany popytu detalicznego wpływają na niego z opóźnieniem.
Co oznacza, że nawet jak detaliści odnotowali znaczny zbyt, to nie znaczy, że jutro Delko już będzie miało miliony, bo zamówień nie robi się na dzień do przodu.
To prawda, że z czasem wyhamuje ale twierdzenie że wakacje to będzie lipa, jeśli bez pandemii Delko miało świetne wyniki to też już farsa.
Pozdrawiam