Wiem, że jestesmy tu kółkiem wzajemnej adoracji, bo tylko posiadający NGG to czytają ale...
Kiedys miałem CDProjekt w cenie 4zł za akcje (2010 rok).
Chciałem byc "graczem" i bardzo starałem się wyłapac wahania kursu a ostatecznie tam było nudno bądz wpadały duze przeceny, wiec wyszedłem.
Domyslcie się co dzisiaj mysle ?
Miałem 2500 akcji CD project. Widzialem co sie działo 3 dni wstecz....
Zważcie na jedno. Im wiecej osob teraz obróci tymi akcjami w tej cenie tym stabilniejszy będzie kurs, bo wszyscy własciciele będą je mieli zakupione po około 35gr.
Trzeba to po prostu kupic i NA PRAWDE zapomniec o tym minimum do maja.
Wtedy sie upewnimy o zasadności tej decyzji i juz bedzie tylko codzienna obserwacja wolnego, stabilnego (w uśrednieniu tygodniowym) wzrostu notowan. Tak jak w CDR.
Wiem doskonale o czym Mówisz, moje początki z gpw to 2008 r. Na początki mojej kariiery kupiłem Optimusa (CDR obecnie) - 32tys mialem po 1,80zl - czyli ponad 57K PLN. sprzedałem przed premierą Wiedźmina po 9zl. Cieszyłem się jak dziecko, część się wydało, część poszło w inne spółki. Ale też sobie tak dumam co by było jak bym trzymał do obecnych poziomów...
Od 20008 człowiek się nauczył wiele i to co działo się na NGG od tygodnia to nawet nie kichnięcie :)
Jak się potoczą losy społki nigdy nie wiadomo wiec i tak uwazam ze zrobiłes dobrze. W koncu wczesnie pozyskany duzy pieniadz tez jakos moze pracowac. Moze mniej efektywnie jakby pracował na CDR ale cos tam pewnie z nim poczyniłes.
Po NGG na tą chwile nie spodziewam się takiej kapitalizacji jak po CDR - nie mają zadnej nawet w ułamku tak porównywalnego produktu. Maja natomiast mase mniej ciekawych ale sprzedawalnych. Skala zrobi robote.
Natomiast nie można wykluczyc ze w miare jedzenia apetyt wzrosnie i np za 2 lata pojawią się pomysły wydania wiekszego tytułu.
W przypadku CDR mowimy o 12 latach.
Tutaj młodzi inwestorzy liczą na 4,5 w tym tygodniu i to juz dla nich jest złapac Boga za kostki.
Gry na giełdzie nie zaczyna się od próby krótkiej sprzedazy bo to sie nie moze udac.
Zarabiaja Ci co zarabiaja głowa a nie sprytem.
Sadze ze NGG jest jeszcze malutką firemką i tam rozbicie dwóch aut firmowych moze wpłynąc na losy całości.
Ale potencjał jest. Mogą faktycznie łyżeczka po łyzeczce wypracowac sobie fajną pozycje.
To jest własnie psychika.
Czemu ludzie ni uciekaja przy -10% a uciekaja przy +10% albo odwrotnie.
Korekta bez powodu to nic innego jak ustalenie nowego standardu ceny. Wszyscy zwątpieni się przetasowują z tymi co akurat dostrzegli okazje na szybki zakup.
Inni co siedzą w pracy i zajęci sa swoim dniem ALE wiedzą gdzie powierzyli kase mają to w poważaniu.
Po tygodniu zerkną na wykres i zobaczą jakas dziurke, ktorej i tak by nie wykorzystali a jak się przymruży oczy to tendencja na CDR była po prostu w góre.
Tutaj sądze ze w nadciągajachych (niestety) miesiacach bedzie wzwyżka, ale do tego trzeba miec cierpliowsc. Bo moze sie okazac ze 36groszy będzie do marca kwietnia a moze maja i moze zacznie rosnąc po komunikatach. Byc moze będzie płynnie rosło wczesniej. W kazdym razie obserwowanie kursu NA ZYWO nie ma sensu bo prowokuje impulsywne myslenie. Albo to jest dobra firma albo zła i od tego nalezy wyjsc i decydowac o inweswotaniu. Nie od tego czy ktos z kapitałem 50tys zamknął pozycje i uruchomił lawine wyjsc.
Kupiłem za 30K Playwaya po 60 zł i sprzedałem na pierwszej górce po 200. Wydawało mi się że to świetny interes taki zysk w rok. Jak widać mógł być lepszy. Czasami pokutuje doświadczenie bo np na Vivid zarobiłem "tylko" 50% po spadku gdzie można było zarobić 400%. Tak tez mi się wydawało może być na Pay-u i takie szybkie wyjście. W NGGames wszedłem niedawno, i nie sądzę żeby w najbliższym czasie możliwy był jakiś mega wzrost o 200-300%. Przejrzałem wiekszość gier jakimi dysponuje spółka i nie sa to produkty rzucające na kolana ani te wydane ani te zapowiadane. Ale wystarczy, że zarząd uczciwie będzie rozwijał paletę gier i POWOLI będzie zwiekszał ich atrakcyjność i może się zrobić ciekawie. Tylko trzeba poczekać 2,3 może 5 lat. Na marginesie i tak nie rozumiem, jak firma która ma obroty kwartalne na poziomie 300k zł i stratę może miec kapitalizację ponad 50M zł. Wiem, że kurs to kupiona przyszłość ale chyba tu jest już daleko wykupiona do przodu :) Tak wiem. Z rynkiem sie nie dyskutuje.