JEDYNYM SŁUSZNYM POSTĘPOWANIEM W SYTUACJI NIE WYPŁACALNOŚCI FKD, NIE PODEJMOWANIU ŻADNYCH DZIAŁAŃ W STOSUNKU DO OSÓB, KTÓRE ZAINWESTOWAŁY ŚRODKI FINANSOWE, IGNOROWANIE INWESTORÓW, PRZERWANIE WSZELKICH KONTAKTÓW JEST ZŁOŻENIE POZWU SĄDOWEGO. TYLKO TAKIE DZIAŁANIE MOŻE SPOWODOWAĆ ODZYSKANIE CHOĆBY CZĘŚCI ZAINWESTOWANYCH ŚRODKÓW. PROSZĘ O INFORMACJĘ CZY "POWSTAŁ" POZEW ZBIOROWY CZY DOMINUJĄ POZWY INDYWIDUALNE.
No toś doradził, finał będzie taki ze spółka złoży wniosek o restrukturyzacje i nie zobaczysz od syndyka nigdy swoich zainwestowanych środków. Ja uważam ze trzeba niestety cierpliwie czekać i trzymać kciuki za firmę . Pracują to dobry symptom daja małe znaki ze spłacają powoli swój dług , wiec dajmy im trochę czasu by nabrali rumieńców w pół roku nie da się odbudować firmy z totalnej zapaści
„Pozew”, w razie czego chętnie dołączę się do takiego pozwu zbiorowego. Ten cwaniaczek Zieliński musi w końcu odczuć konsekwencje swoich lekceważących działań względem inwestorów. Jak na razie to głośno śmieje się z nas leżąc w basenie w swojej willi i ma nas za skończonych frajerów. Pieniędzy do tej pory nie widzieliśmy i nie zobaczymy, jeżeli nie podejmiemy jakichkolwiek działań.
Oczywiście wchodzę w pozew. Należy pokazać Zielińskiemu, że nie jest bezkarny. Niech poczuje jak się traci własny majątek i pieniądze. Bez żadnej litości.
Chcemy złożyć pozew w celu odzyskania pieniędzy. Jeżeli zrobią to wcześniej to chwała im za to. My oszczędzimy czasu i nerwów, a oni dodatkowych kosztów i przede wszystkim naprawią bardzo nadszarpniętą reputację (jeżeli jeszcze o takiej można mówić w przypadku FKD). Ludzi odpowiedzialnych w Spółce (jeżeli tacy w ogóle istnieją) za całą obecną działalność finansowo-marketingowo-komunikacyjną zwolniłbym dyscyplinarnie i posłał na ciężkie roboty - to są szkodniki a nie pracownicy.
Obligat powiedz kiedy i podpisuje się do wspólnego pozwu. Jestem cały czas za granicą i może być ciężko, ale jestem dostępny mailowo, jak już coś ustalimy.
To idź do spółki, a nie do mnie chyba adresy pomyliłeś, bredzisz tu na tym forum jakieś niedorzeczne historie o braku kontaktu itp jakoś mi się udało porozumieć być może byłem bardziej wytrwały w kontakcie
Ing bredzisz, o jakim kontakcie ty mówisz. Z nimi nie ma żadnego kontaktu. Udają, że niewykupione obligacje ich nie dotyczą. Zatem z łaski swojej nie wprowadzaj innych w błąd.
Mi też udało się z nimi porozumieć. Już o tym pisałem. Mam wrażenie, że spłacają tych, którzy się dogadali z FKD. Nie tak dawno ktoś napisał, że dostał uzgodnione odsetki. Ja też na razie mam wszystko zapłacone. Jeżeli w kwietniu zapłacą, to nie dam się wciągnąć w żadne gierki i zacznę naprawdę wierzyć, że prezes wyprowadzi firmę z długów, czego jemu i sobie życzę.
Dnia 2020-02-11 o godz. 22:14 ~Wierzyciel napisał(a): > Ing, lepiej powiedz ile Ci zapłacili za te żałosne wypociny czyli oczywiste kłamstwa.
Nic mi nie zapłacili za napisanie tego postu. Jest tak jak napisałem. W moim wypadku wszystko mam uregulowane. Wiem, że może to wygląda dziwnie, bo firma ma duże długi, ale dlaczego mam kłamać i nie napisać, że w moim przypadku jest zapłacone?
Gdzie ta wartość. Pokaż ?
Był taki film „Nic śmiesznego” była tam taka scena z „lasem”. Tutaj mamy z tym samym do czynienia. Przewróć kartkę „Posiadacz” i przestań takie bzdury opowiadać. Wartość spółki to minus 46 Mln zł.
Czy ty widzisz jaka absurdalna jest twoja wypowiedź. Mówisz, że spłacają tych, którzy się dogadali z FKD - to jest kpina. Czy to jest targ rybny w Chinach, że będą spłacać tych, którzy im się podobają. Finansowali się naszymi pieniędzmi, a teraz będą wybierać kogo mają spłacać. Mają jednakowe zobowiązania wobec wszystkich!!!
Oczywiście skontaktowali się że mną, dlatego pisałem że daje im czas do czerwca, ale na pozew zbiorowy się pisze.
Ing ma akcje u się boi że polecą w dół i ma podstawy tak sądzić ponieważ ktoś chce wywalić 200 tys akcji. W kolejce za nim pewnie jeszcze więcej takich czeka.
Nie zapominajmy ze doszło ostatnio 5 milionów akcji.
Gdyby doszło do pozwu, to sypaliby wszyscy po 5 groszy albo niżej.
Spółka ma kilkadziesiąt milionów długu, zobowiązań wobec nas.
Spółka już nie wyjdzie na prostą, to praktycznie niemożliwe przy jej działalności.
Nie wiem czy odzyskamy naszą kasę nawet idąc z pozwem.
Rozmawiałem z nimi w styczniu i wyraźnie widać było że nie mają innej opcji jak propozycja dla nas.
Nie liczę że w czerwcu dostanę kasę. Jedyna szansa dla nich jest znalezienie inwestora, który ich wesprze. Wypuscic ostatnie obligacje na kwotę 10 milionów i spłacić tych z zapadalnością na wczoraj. Z resztą się dogadać i zamienić na akcje po niższej cenie niż kurs i wówczas z inwestorem zacząć myśleć nad rozwojem firmy.
Wszyscy wówczas skorzystamy.
Jak na razie to posiadacze akcji są w uprzywilejowanej pozycji, o ile na kupnie czasem oczywiście nie pokazuje się prezes to mają okazję sprzedać.
Spółka upadnie to tylko kwestia kwartałów...od nas zależy czy damy jej jeden czy dwa więcej.