Jeśli scenariusz się powtórzy to za tydzień będziesz mógł sprzedać za 4- 4,5zł. Ja niestety mam po 6,7 i nie wiem czy w tym roku sprzedam. Może choć uda się z małą stratą.
Jak się czujecie kupując i posiadając bankruta, notowanego raz w tygodniu bez obrotu, z zarządem który nie publikuje informacji bieżących? Podczas gdy na giełdzie hossa trwa w najlepsze i każdego dnia można zarobić po kilkanaście procent , a wiele spółek urosło już setki procent? A i jeszcze z perspektywą ogłoszenia upadłości i straty całej kasy? Żal mi was...
Chyba dzisiaj jest dobry dzień żeby wspomnieć Twoje słowa. Na sprzedaż ktoś wystawił znaczna cześć FF. Cena 2.7 (ponad 20% niżej niż kupiłeś) i brak chętnych... Jak się z tym czujesz?
Ja wciąż wierze w ta spółkę i planuje odebrać swój pakiet choćby spekulacyjnie ale sprzedając po 3.50 obstawiałem ze będzie niżej i jak na razie się nie pomyliłem
Inna zaś sprawa ze jak nie miał akcji to piał tu co drugi dzień jaki bankrut a jak kupił to kompletna cisza. Wiec się pytam po 5-6zl był bankrut a po 2.7-3 już nie jest?