Oczywiście, że to był wałek. Graffiti zostało bezczelnie wyprowadzone z PCG, bez podawania jakiejkolwiek informacji publicznie. I teraz jest graffiti, a akcjonariusze PCG mają wielkie nic. Pisałem pytania wielokrotnie do spółki, bez odzewu. Wysłałem też skargę do KNF, odpisali, w skrócie, żeby im nie zawracać gitary. Może ktoś ma pomysł gdzie z tym uderzyć? Wierzyć się nie chce, że takie bezczelne oszustwa przechodzą...
Tak, to jest sprawa dla prokuratora. Tylko pytanie, kto ma takie rzeczy zgłaszać. Moim zdaniem powinna to robić KNF, zwłaszcza jeśli wie o wałku, bo go jej pokazano palcem. Ten nasz nadzór niestety też pachnie wałkiem i przekrętem, jeden prezes już wszak siedzi w kryminale...
Tak czy siak ktoś powinien chyba złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Każdy może to zrobić ostatecznie...
Już dawno wyprowadzili majątek. Czekają aż się przedawni. Za jakiś czas otworzą następna firmę pod inna nazwa i wejdą na giełdę i znów latami będą udawać ze nie zarabiają i będzie ta sama historia co z dużo firmami na gpw taka praktyka. A prawa jak nie było w tym państwie tak nie ma.