Według moich wyliczeń sprzedaż od premiery przekroczyła 120 000 szt. (metoda porównalna jak do wyliczeń na STEAM) co przekłada się na przychody tylko z tej gierki na ok. 6 MLN (30% zabiera NINTENDO). Jest to kosmos dla tej firmy i ogromny progres. Jutro raport i zobaczymy o ile się pomyliłem. Oczywiście wpływy do kasy mogą być w następnym kwartale(rozliczenia z Nintendo).
Nintendo nie podaje wyników ze sprzedaży swoich gier, poza swoimi flagowymi tytułami, więc mówienie, że gra się sprzedała w xxx ilościach sprzedanych egzemplarzy jest śmieszne, do tego prezes Król mówił, że nie podzielą się tą informacja....albo podzielą się jak dadzą przeceny na 90% i z 25euro zejda na 2.5 euro za grę to tak gra osiągnie 100k egzemplarzy (tak jak to było z Castle of Heart), do tego ostatnio była informacja, że gra nie przynosi zamierzonych celów sprzedażowych, więc skąd informacja, że sprzedali 120 tys. kopii? :D Z takimi wałkami to nie ma sensu sztucznie podbijać cen akcji :D
Jedyne obliczenia można robić jeśli władze spółki przekaża raporty kwartalne etc, w ten sposób obliczyłem, że sprzedało się kolo 7-8 tysięcy egzemplarzy w normalnej cenie Castle of Heart, premiera Jet Kave Adventure była dość niedawno i najbliższe dane pewnie będzie można łatwo wyliczyć z przychodów po nowym roku? Bo ostatni raport nie uwzględniał przychodów chyba jeszcze z JKA. :)
A faktycznie, przejrzałem wcześniej na szybko tylko tabelki. Nie spodziewałem się, że będą tak wylewni :)
Szkoda, bo jednak tytuł wydaje się dużo lepszy, niż Castle of Heart. Pozostaje więc sprzedaż gry w ramach promocji i mam nadzieję, że skorzystali z crosselingu w ramach gier z posiadanego katalogu.
Moim zdaniem ten tytuł Jet powinien być wypuszczony na PS4 i Xbox, wydaje się spoko gierką na popykanie sobie dla relaxu na padzie. Podejrzewam, że koszt przeportowania były żaden, a jednak baza odbiorców zawsze większa. Niestety za bardzo skupiają się tylko na Switchu co ma swoje plusy i minusy...