Są słabe ale nie tragiczne żeby tak spadało - bo nie ma straty na wyniku operacyjnym czy netto po odjęciu zdarzeń jednorazowych.
A kurs się zachowuje jakby to był bankrut generujący tylko stratę bez znaczenia na prezenty (1,3 mld za CO2) i nie biorący pod uwagę nawet info o rzekomej dywidendzie - aczkolwiek tutaj też nie wierzę tym szulerom
na bananowej jest jedna wielka szulernia to jest dziki kraj. Po wynikach (jest słabo nie widzę tragedii i są zgodna z szacunkami), walą info za infem , o dywidendach o fotowoltaice o farmach wiatrowych a kurs ma to wszystko w d....
... albo to zaraz odkręcą albo tego gniota juz nic nie ruszy
Niestety, ktoś dołuje polską giełdę niemiłosiernie. Pytanie jest takie: do wyborów czy dłużej ? Takie akcje najlepiej skwitował prezes PZPK w szatni po wygranym meczu z Chinami :)
Tu raczej jest brak zaufania do spółki i wystarczy popatrzeć jak resztę spółek SP się zachowuje , ENEA mocne wyniki i co z tego ? ano nic bo inwestorzy boją się spółek z udziałem SP . Tu nikt nie jest pewien co jutro zdecyduje Jarek ustami Krzywoustego albo Tchorzewskiego . Węgrzy chcieli się uczyć od nas a dzisiaj to oni są w 1 rok 12% na+ a my 6 % - tak dziś wygląda BANANOWA .