Sami zaczynają dochodzić do wniosku, że nic nie mają. Od paru lat karmili nas przełomem w ubezpieczeniach a teraz cisza, nowa przyszłościowa branża. Niestety ta firma nie ma nic na czym można by zarobić pieniądze.
Dnia 2019-03-29 o godz. 08:32 ~thommat napisał(a): > Pewnie efekt niezadowalającej emisji akcji, skupiają się na istotniejszych wg nich tematach
Zgadza się , muszą się ograniczyć to najważniejszych tematów,zobaczymy jak te najważniejsze będą wychodzić przelom mamy taki ze albo pokaza ze potrafia pozyskac kontrakty albo na kase z emisji nie ma co liczyć.
Zaczalem sie troche zastanawiac jak to interpretowac (bo jak rynek to zinterpretowal, to widzielismy po spadkach). Nie wiem jak Wy, ale ja klade na szale takie rzeczy: Niby rozwiazanie umowy z NCBiR jest zle, bo perspektywa zblizajacej sie kasy zniknela - no ale niby tez dobrze, bo jeszcze nie wplynela od nich ani zlotowka, wiec stan kasy sie nie zmienil. Niby zle, bo przepadla umowa - no ale niby dobrze, bo to nie ktos wypowiedzial umowe firmie, tylko firma wypowiedziala komus umowe.
No i teraz tak: - wiemy ze emisja poszla sredniawo (delikatnie mowiac) - wydaje sie, ze firma za chwile przepali kase i bedzie probowala pozyskac znowu - poki co nie ma informacji o zadnym 'dobrym wujku' ktory wpompuje kase w ta firme
..no to pytanie: czemu w takiej sytuacji wypowiadac umowe z NCBiR, ktora potencjalnie mogla troche wspomoc spolke?
Ja widze dwa wyjscia: - albo jest perspektywa pozyskania pieniedzy, ale tej mozliwosci nikt z nas nie dostrzega. - albo umowa z NCBiR byla skonstruowana na tyle dawno i na tyle szczegolowo, ze wymagane tam funkcjonalnosci nijak maja sie do tych, ktore po kilku(nastu) miesiacach pracy z klientami DAT chce implementowac u siebie w produkcie. W sensie, wiesz: w umowie bylo o funkcjonalnosciach typu: "doklepmy jeszcze mikroplatnosci i wiecej postaci z gwiezdnych wojen", a po paru miesiacach pracy okazalo sie ze klienci DAT wola jednak DLC i wiecej postaci ze Star Treka. Wiec umowa wymagalaby implementacji bajerow ktorych nikt nie potrzebuje - a skoro tak to i tak i tak mozna ja odrzucic.
Zastanawiam sie po protsu, jak interpretowac ten ruch z wypowiedzeniem umowy, ktora dawalaby troche kasy do firmy, ale jednak z jakiegos powodu zostala odrzucona?