Wszystkim naszym Paniom, które tak wspaniale nam gotują bigos i fasolę po bretońsku, prasują w zapale nasze koszule, piorą majtki z brązowizną, i śmierdzące skarpety, chodzą namiętnie po zakupy, pilnują naszych dzieci, byśmy mogli z kumplami piwo żłopać, wszystkiego dobrego życzymy. I najważniejsze - obyście nie miały nigdy akcji Fluidu.
Korzystając z tego wyjątkowego dnia, zwracam się do szanownej małżonki Jana Gładkiego:
Droga Pani, zechciej poprosić męża, by już nie sprzedawał więcej akcji i nie obracał w perz naszych marzeń! Jeśli to nie poskutkuje, proszę krzyknąć w jego kierunku głosem strasznym, acz zdecydowanym: INDAGO !!!
Toż dzień kobiet to jak wielkanoc, przeto życzę wszyskim potopionym tu w tej gnojówce, by mieli siłę liczyć swoje straty. Bóg wam da pokój, jak to sprzedacie.
W sumie dzisiaj tez jest dzień kobiet, tyle, ze zmarłych. Zmarłe akcjonariuszki Fluidu już nie odczuwają tych upokorzeń, kłamstw i nurzania w labrydze.