Korzystając z tego wyjątkowego dnia, zwracam się do szanownej małżonki Jana Gładkiego:
Droga Pani, zechciej poprosić męża, by już nie sprzedawał więcej akcji i nie obracał w perz naszych marzeń!
Jeśli to nie poskutkuje, proszę krzyknąć w jego kierunku głosem strasznym, acz zdecydowanym: INDAGO !!!