prawda jest taka , że ten news o ketaminie niczego nie zmienia, fundusze dostały trochę kasy i po kolei rozgrywaja kolejne spółki, od altusa po celon, nie ma to nic wspólnego z fundamentami, mielą między sobą i ubierają się wzajemnie, jeden odpływowy miesiąc w fundach akcji i znowu nie będzie komu podpierać kursów
#ojacieniemoge....... ;) długo myślałeś, żeby to napisać ;) Boli brak akcji ?:) Teraz bujanie oddawanie tych "zarobionych" nawet może i do 38 albo i zamknięcia małej luki i może płasko ale ten tekst to #jacieniemoge ;) po co tu siedzisz ? dobrać chcesz?:)
Piękna podbitka pod wyjście. Raz już miałem przyjemność wykorzystać taki moment na celonie gdy niestety kupowałem na górce i musiałem uśredniać cenę (skutecznie)
Dnia 2019-02-15 o godz. 11:25 ~elektrycznywęgosz napisał(a): > prawda jest taka , że ten news o ketaminie niczego nie zmienia, fundusze dostały trochę kasy i po kolei rozgrywaja kolejne spółki, od altusa po celon, nie ma to nic wspólnego z fundamentami, mielą między sobą i ubierają się wzajemnie, jeden odpływowy miesiąc w fundach akcji i znowu nie będzie komu podpierać kursów
rośnie od bandy do bandy 30 - 40 z cmoknieciem szczytu szczytów z pułapką na przebicie o 10 gr do 41 , c/z kosmiczny oparty jeno na oczekiwaniach i wynikach których nikt nie widział i długi knot i niedługo taki sam w drugą stronę W pgnig tez były oczekiwania a tu więcej niewiadomych
Witam ponownie. Spóźniłem się trochę ale dziś się obkupiłem. Z ciekawością będę się przyglądał dalszym ruchom na akcjach bo moim zdaniem ta podbitka to początek większych wzrostów bo: 1. Akcje od 2 lat leżały po ok 30 zł., a w firmie dużo się przez ten czas zmieniło ( rejestracja Salmexu na wielu rynkach, wprowadzenie do badań klinicznych 2-3 leków, uzyskanie patentów w USA, dofinansowania z NCBIR, piękne CBR, które szybko powstaje, szybka ścieżka dla esketaminy dla JJ- co może byc bardzo pozytywne dla CelonP, wykupienie akcji przez fundy- ok.7% jest u drobnuicy, umowy partneringowe miały być w okolicach połowy 2019 więc zostało niewiele czasu). 2. Teraz każdy duży , który będzie chciał wejść ze znaczną kasą musi kupować z rynku i moim zdanie tak właśnie było w ub tygodniu. Pozdrawiam akcjonariuszy. JS
Wymiany z wora do wora ale tego samego funda, aby podbić obroty...Kto teraz odda tak cenne papiery? Akcji jest ile jest i nikt nie dodrukuje ( Wieczorek nie ma takich planów), bo i po co jak mają dofinansowania i sami zarabiają na produkcji leków. No i zapowiadane umowy, za którymi popłynie duża kasa... To naprawdę wygląda coraz lepiej i musi ruszyć...
Wzrostów tu jeszcze nie było. Ciekawa analiza na temat spodziewanych umów partneringowych Celonu. Jakby wypalił scenariusz optymistyczny tylko dla Esketaminy to będzie tu kosmos. Ale spółka ma jeszcze segment leków innowacyjnych, który jest dość intensywnie rozwijany. Celon w ciągu ostatnich 2 lat przeprowadził S-ketaminę z fazy przedklinicznej do II fazy klinicznej i dodatkowo 2 cząstki (inhibitory FGFR i PDE10a) z fazy przedklinicznej do I klinicznej – spółka złożyła wnioski o dopuszczenie. W portfelu znajduje się jeszcze kilka cząstek we wcześniejszych fazach rozwoju (głównie faza przedkliniczna). Zgodnie z komunikatami spółki i wypowiedzią prezesa Wieczorka spółka planuje pierwszą umowę partneringową w 2019 r. i oczekuje upfrontu w okolicy kilku-kilkunastu mln EUR przy kwocie sprzedaży (biodolars jak rozumiem) na poziomie od 1xx do 2xx mln EUR. Z prezentacji wynika, ze spółka szacuje potencjał rynku na 0,5 mld dolarów, czyli ok. 1,5 mld zł. Po I fazie klinicznej szansa na lek wynosi ok. 15 proc., a tantiemy dla wynalazcy ok 5 proc. sprzedaży. Przy tym założeniu za najwcześniej 5-6 lat mogłyby się z S-Ketaminy pojawić płatności na poziomie 75 mln rocznie z p-stwem 10-15 proc. w zależności od stopnia fazy klinicznej. Do tego dochodzą tantiemy za milestony (udane zakończenie II fazy klinicznej, III fazy klinicznej, rejestracji FDA). Jeśli sam upfront ma wynieść kilkanaście-kilkadziesiąt mln EUR to jak mniemam kolejne milestony nie powinny być niższe, a zwyczajowo są znacznie większe.
Zakładając 80 mln zł upfront w 2019 r. (20 mln EUR)r, 50 mln zł za II fazę w 2020, 100 mln zł w 2021 r. za III fazę i kolejne 100 mln zł po rejestracji w 2023 r. (optymistyczny scenariusz) dostalibyśmy w sumie 320 mln zł wpływów z cząstki plus tantiemy na poziomie 75 mln zł rocznie z tendencją wzrostową w ciągu okresu ochrony patentowej. Niby sporo, ale jak przemnożyć to przez p-stwa dojścia do kolejnych etapów (50 proc. II , 25 proc III. 15 proc. rejestracja i 10 proc. lek ) to wartość projektu wyjdzie jeszcze przed uwzględnieniem czynnika czasowego na poziomie ca 250 mln zł.
Podobne estymacje należałoby poczynić dla kolejnych projektów. Największym wyznacznikiem jest tutaj jednak docelowy rynek, konkurencja itd. Nie jestem ekspertem od wyścigu technologicznego, nie obserwuję prac na świecie, więc stawiać założeń się nie podejmuję. Każdy z projektów ma teoretycznie w sobie już parę/paręnaście mln EUR z tytułu upforntu, ale jak pokazałem wyżej to tylko jedna ze składowych wartości.
Wiem, że emocje i krew na rękach a tym bardziej dość szybki zarobek na koncie to daje dobrego kopa i jak robione z głową to i zarobek ale .....
1. Nigdy się nie wejdzie na minimalnym dołku i nie wyjdzie na maksymalnej górce. Więc żeby np. ruch 30-38 wykonać jak ktoś ma akcje na long na krótko. Nawet jak jedno kółko wyjdzie to drugie już wyjdzie mniej.
2. Robiąc kółka (sam robiłem na PGE) można kiedyś popełnić błąd. Mam kolegę, który wykonał około 200 transakcji z zarobkiem na foreksie i dwie następne go wyzerowały
3. Kiedyś się kupi po x i sprzeda po y z zarobkiem a pociąg pojedzie na 3 razy większy zarobek albo lepiej
4. Jakiś amerykański fundusz zrobił badanie na rachunkach swoich klientów kto najwięcej zarobił kasy. I co się okazało? Że najwięcej zarobili Ci, którzy po założeniu rachunków i kupieniu akcji zapomnieli o rachunku i o akcjach. I to mi wystarcza do podjęcia właściwej i najlepszej decyzji dotyczącej sposobu inwestycji, jak dla mnie oczywiście. Po prostu kupuję co miesiąc akcji i kula śniegowa się powiększa.
Może jak ktoś jest młody i wydaje mu się, że jest drugim Rafałem Zaorskim to będzie rowerzystą. I niech tak zostanie. Ja idę na szosę albo MTB w niedzielę i zrobię po zdrowotności całą masę kółek:)
Jakiś amerykański fundusz zrobił badanie na rachunkach swoich klientów kto najwięcej zarobił kasy. I co się okazało? Że najwięcej zarobili Ci, którzy po założeniu rachunków i kupieniu akcji zapomnieli o rachunku i o akcjach.
Heh powiedz to każdemu kto kupił budowlanke po 2007 r lub kupił w 2003 i czeka do dzis :) Nie chce sie rozpisywac dalej bo na temat takich badań każda osoba kto chodź troche zna podstawy inwestowania na rynakch akcji esej by napisała.
Jezeli ktos od poczatku spolki posiada akcje to raczej nie mozna mowic o shortach tylko o zbieraniu zysków własnie po to zeby tzw "kula sniegowa" sie powiekszała gdy odkupujemy akcje po cenie nizszej niz sprzedaż. Oczywiscie istnieje ryzyko błędnego odczytu i akcje spolki mogą rosnąc podczas sprzedazy ale to ryzyko zmiejsza analiza spolki. Moim zdaniem (subiektywnie) Celon nie ma siły by klepac nowe maxima poki co . Wyskok akcji był tylko dlatego ze fundy poszly po zakupy a czas ten zbiegł sie to z dobrymi newsami Celona. Jak widac na 38 wsparcia nie było i bedzie powolne osuwanie w granice uklepanego juz wsparcia na 29-30 zł. Mnie wszystko ponizej 32 zł juz satysfakcjonuje i kazego kto sprzedał powyzej 37 mysle ze takze,
Przepraszam że się wcinam, ale co do kółek, to mądra osoba robi je tylko przy trendzie wzrostowym. To takie oczywiste, a tak żadko się o tym pisze, natomiast przy spadkowym szorty. Najtrudniejsze jest zatem przy kółkach odczytanie krótko i średnioterminowego trendu, a nie samo łapanie dołków i górek - tutaj wystarczy nie być chciwym i oprzeć się o amplitudę niższą, niż przewidywane minima i maksima.
Autor: ~NuBi [83.0.186.*] 2019-02-21 16:45 Jak widac brak wsparcia 38 zł potwierdza robienie kolejnego kołka na tej spolce. Czekam na 30 zł i melduje sie ponownie Pozdrawiam
Jak trend będzie jaki jest to szybciej będzie 40 niż 30. I te pobożne życzenia na n-te kółko się nie spełnią.
Ja uważam, że kręcenie kółek jest ekscytujące ale się sprawdza na spółce na której nie można inaczej zarobić bo rynek jej nigdy nie wyceni razy ileś tam. Więc dla przykładu, jak takie PGE stoi od iluś tam lat w widłach 9-12pln to sobie można kręcić bo i tak nikt PGE nie wyceni na 40 PLN za rok czy dwa. A tutaj myślę, że jest diametralnie inna sytuacja i kółkowicz nie zarobi tyle ile ktoś kto trzyma twardo akcje.