Jako, że plotki o konflikcie plw vs cfg zaczęły dominować na forum postanowilem napisać maila do źródła. Zapytałem wprost o konflikt na linii plw vs cfg.
Oto odpowiedź z PLW:
Sytuacja firmy CFG z powodu jakości oraz wielkości sprzedaży gry P.D.
jest złożona.
Jako akcjonariusz, firma PLW oczekuje :
- że firma CFG będzie tworzyła gry w oparciu o dostępne środki
- że firma CFG nie będzie robiła gier opartych o budżety jakimi CFG nie
dysponuje
- że firma CFG będzie sprawdzała pomysły swoich gier, i wprowadzała do
produkcji dopiero sprawdzone pomysły potwierdzone przez graczy
( wskaźniki Wish List , komentarze Facebook, fora dyskusyjne Steam itp )
- że firma CFG nie będzie tworzyła gier, które nie zostaną zbadane na rynku
( możliwe że w przypadku badania rynku od poprzednich produkcji, zamiast
P.D. trafiła by do produkcji bardziej oczekiwana gra, która osiągnęła by
lepsze wyniki )
- że firma CFG rozważając współpracę z kolejnym wydawcą, zadba o umowę
która będzie korzystna dla CFG
- że firma CFG będzie produkowała materiały reklamowe wiele miesięcy
przed premierą, budując Wish List przez cały czas produkcji, a nie tylko
w finalnej jej fazie.
- że firma CFG rozważy otworzenie równoległego zespołu developerskiego,
tworzącego znacznie mniejszy projekt, ale również poprzedzony badaniem
rynku.
Wymagania akcjonariusza PLW powodują dodatkowe zdania dla zespołu, które
nie każdemu członkowi zespołu mogą przypaść do gustu.
Niemniej jednak mogą okazać się kluczowe dla dalszych losów CFG.
Dnia 2019-01-26 o godz. 18:57 ~Homer napisał(a): > miałem tego w ogóle nie wklejać na forum CFG tylko na PLW jak pierwotnie planowałem bo właśnie takiego ataku się spodziewałem na CFG. :)
mistrzu, kończ już, wstydu oszczędź. Cel nie uświęca środków, nawet jak jest pozytywny.
akcje mam i dobieram, po przejęciu rządów przez PLW.
Oczywiście, zrobienie porządków przez PLW odpowiada mi całkowicie, sam zresztą postulowałem to na tym forum...
Nie odpowiada mi jednak całkowicie ludzka małość: ktoś manipuluje treścią maila, który jakoby otrzymał. Można było to samo osiągnąć konstruując porozumienie akcjonariuszy, występując z otwartą przyłbicą i jasno artykułując swoje racje i interesy. Po co kolportować jakieś fałszywki, to nie moje metody.
Ej ale jaki problem? contact@playway.com to jest adres mailowy do PLW, zapytaj i będziesz miał pewność, nie trzeba wyszukanych metod. Ani nie często tu piszę ani nie często pisze maile do PLW (chyba to był mój drugi raz) i chciałem zaczerpnąć wiedzy u źródła zamiast snuć domysły, odpowiedź przyszła po godzinie. Odpowiedzieli szaraczkowi w piątek wieczorem... szacun PLW...
niemożliwe, żeby taki bełkot semantyczny i gramatyczny wyszedł z poważnej spółki giełdowej. Ponadto, do określenia swojego stanowiska na tym poziomie biznesu używa się języka zdecydowanie bardziej dyplomatycznego.
Bardzo dobre informacje, tak jak mówiłem w spółce jest potrzebny przedsiębiorca, dobry organizator i zarządca, w skrócie prezes menadżer, a nie artysta wizjoner, który pierwsze czym się pochwalił to plakat w biurze.
CFG jeszcze stać na mocne ambitne tytuły, ale najpierw trzeba nauczyć się zarabiać na czymkolwiek, aby zarabiać na produktach z wyższej półki.
Powinni wydać komunikat w tej sprawie, a tak mamy zalew wielu, często ze sobą sprzecznych informacji. Póki co, będę się opierał tylko na oficjalnych raportach i informacjach.
Masz rację, w mailu z pytaniem napisałem właśnie o tym, że pewnie wielu inwestorów po ostatnich roszadach zastanawia się nad tym aspektem i może warto byłoby umieścić jakąś informacje o stosunkach PLW vs CFG w kolejnych "relacjach inwestorskich". Do tego się nie ustosunkowali ale może wezmą sobie do serca.
Ale gdzie mieliby dać ten komunikat? Tu nie mogą. Na PLW też łyso. Kto chce niech pisze na IR i sam podejmuje decyzje. Oldboy-jestem przeciwny zrzeszaniu się, nie ma takiej potrzeby bo PLW ci przypilnuje. Wg mnie najlepsze inwestycje to takie które są zewnętrznie zarządzane i nie wymagają absorbowania niepotrzebnej uwagi. I tak sporo czasu straciłem na ten cyrk. Oby w końcu był spokój.
Oldboy-jestem przeciwny zrzeszaniu się, nie ma takiej potrzeby bo PLW ci przypilnuje. Wg mnie najlepsze inwestycje to takie które są zewnętrznie zarządzane i nie wymagają absorbowania niepotrzebnej uwagi. I tak sporo czasu straciłem na ten cyrk. Oby w końcu był spokój.
Teraz to oczywiste, że nie ma sensu. Sprawy pójdą w dobrym kierunku, ale można było ten proces przyspieszyć i mieć w nim udział.
Oczywiście, to truizm, że najlepiej zainwestować kapitał, a po pewnym czasie odnotować zysk i spieniężyć inwestycję. Z tym, że niekiedy trzeba wejść do realu, żeby chronić inwestycję...
Osobiście nie umiem ocenić, czy rzekoma odpowiedź z PLW jest prawdziwa, jednak za prawdziwe oceniam zawarte w niej postulaty. I na tyle, na ile poznałem PLW i prezesa Kostowskiego, brzmi to wiarygodnie, a i oczekiwania zgodne są z jego założeniami i biznesem. Powtórzę się - przed wytworzeniem produktu zwykło się badać, czy takowy ma szanse na zyskowną sprzedaż. Przed każdym przedsięwzięciem biznesowym należy takie "za" i "przeciw" zbadać i rozważyć wyniki takiego badania. Zwłaszcza, gdy na przedsięwzięcie wydaje się niemałe pieniądze. Nie wiem, czy w CFG to zrobiono. Nie chcę też umniejszać roli zespołu w stworzeniu dobrej jakościowo gry - bo o to absolutnie ich nie osądzam. Włożyli w temat serce i to się chwali, bo gra nie jest zrobiona półśrodkami i stanowi krwisty kawałek steka, tylko nie oblano tego przednim sosem gorgonzola... ;) Pytanie brzmi - do kogo tak naprawdę należy funkcja biznesowa w spółce, a do kogo "programowanie". I chyba źle jest, gdy jest to połączone, bo arcydzieła można tworzyć, jednak ich twórcy często doceniani są dopiero po śmierci. Inna rzecz, że "ręcznie" wszystkim sterować nie można. I tu jawi się największy kłopot prezesa Kostowskiego- zachować artyzm tego zespołu przy odpowiednim "kierowaniu" jego modelem biznesowym. Bo informatycy, ze swoimi zawodowymi "naleciałościami" (bez urazy), mają utrudnioną drogę do bycia przedsiębiorcami. Choć i tu, i tu - cyferki. Chichot losu.
O ile mi wiadomo to przesłanie w 100% zgodne z deklaracjami które padły na walnym CFG. Dziwi mnie również sposób redakcji tego maila - mógłby być bardziej dopracowany, jednak oczekiwania PLW wzgledem CFG w 100% słuszne
Chyba niewiele ci wiadomo i niezbyt umiesz liczyć bo na walnym był przedstawiciel PLW I nieformalny przedstawiciel przynajmniej kilku „drobnych” z CFG wystarczy znać podstawy arytmetyki
Mam na myśli ludzi z realnymi informacjami i mocą sprawczą. Nieformalny przedstawiciel drobnych brzmi jak szkolny fan club. Tak czy siak, pewnie fajnie się rozmawiało we dwójkę z notariuszem.
Dnia 2019-01-27 o godz. 08:14 ~Kajtek napisał(a): > Aha, zapomniałem ze poza głównymi akcjonariuszami ty jesteś jedyna osoba z realnymi informacjami, bo masz „znajomego w funduszu”
Mamy zmasowaną nagonkę na "sprzedaj".Akcje są w przedziale o jakim nikt jakiś czas temu nawet nie marzył.Ja delikatnie akumuluję bo spółek,które mogą dać 200-300% wiele nie zostało.Dużo akcji wisi na haku wiec i ff chwilowo mamy mniejszy. Myśleć samodzielnie ,SAMODZIELNIE!
Bo za kasę w skarbcu przy złym scenariuszu pff'a można zrobić z 10-14 symulatorow unity. To jest pożywka dla kursu...ale bliżej mi do wariantu Kajtka. Sprzedajcie kupujcie a potem żałujcie lub się radujcie...buahaha
Minifund - a jest jeszcze trzeci scenariusz przecież, po środku, czyli gry rozmaru HardWest. Takie info jest tez w odpowiedziach Playway na pytania Homera - docelowo ma powstać drugi zespol który będzie robił gry mniejszych rozmiarów (a wiec założeniem PLW jest by CFG zrobił jednak większe gry). Bardzo pasuje mi taka wizja rozwoju
Tutaj pół forum twierdzi, że było na walnym, zna kogoś, kto był. Albo ktoś dostał maila od PLW, który się czyta jak wypociny pijanego gimnazjalisty.
Jeszcze raz, tylko powoli, jedyna informacja o której pisałem w kontekście funduszu, dotyczy historii programu motywacyjnego.
Jak słusznie napisano, kurs wyjdzie na swoje, tylko w różnym tempie i pod inne story.