Stoimy pod semaforem 45 i będzie tak przypuszczalnie do raportu więc właściwie nie wiem po co to piszę skoro wszyscy to wiedzą Ale najważniejsze jest to co będzie po tym raporcie ponieważ cały optymizm jaki wyrósł po info jest już w kursie?
W kursie jest poprawa znaczna na marży ale nie wiadomo jaka jest poprawa sprzedaży i cały wpływ produkcji płyty, ogólnie może być jak ostatnio ściana w górę i zmiana trendu lub wzrosty od przyszłego tygodnia a po raporcie uspokojenie. Dużo inwestorów zaczyna wrzucać Forte do portfeli, według mnie marża jeszcze wzrośnie, te 130-140 milionów które wypływało ze spółki na płytę, pozostanie teraz w spółce a nawet Forte moze stać się sprzedawcą(biorąc pod uwagę braki na rynku). Eksport rośnie o 7% r/r czyli poprawa na rynku jest o wzroscie waluty nie trzeba nawet wspominać. Same plusy, trudno szukać czegoś co działa na niekorzyść Forte
Ok, plusy są znane Ale popatrz się, fabrykę płyt jako inwestycje zakończoną trzeba będzie w końcu przyjąć na stan a następnie zacząć ją wpuszczać w koszta jako amortyzację miesięczną a to są horendalne kwoty w relacji do początkowych wpływów z tego tematu to po pierwsze
cd.bo urwało: po drugie nie nadzwyczajna koniunktura skoro Forte gdzie może tam upustów bonifikaty na twoje meble więc rok do roku rzeczowo może być więcej ale kwotowo niekoniecznie stąd ten Semafor moim zdaniem
Jeżeli masz swoją fabrykę płyty to masz tańszy produkt, stać cie na upusty,a koszty możesz sprytnie księgować. Sama fabryka podnosi wycenę spółki wk. Czy w tej cenie jest to wszytsko 45? Myślę że to nie PBKM lub TSGames, gdzie każdy liczył na kosmos i jest tam dużo małych. Tutaj jest inny akcjonariat ale przekonamy sie już za kilka seji powinniśmy obrać kurs
maac,spałeś bo podatku nie obniża ale korzystny jest to element kosztów o tyle o ile konkurencja rynkowa umożliwia Ci ją wkalkulować w cenę bez ryzyka utraty popytu.
amortyzacja jak każdy koszt rodzajowy po rozliczeniu na koszt własny produkcji sprzedanej obniża bezpośrednio wynik finansowy brutto a więc pośrednio zmniejsza podstawę dla oblicz. podatku dochodowego to jasne lecz sama przez się nie stanowi tytułu do odliczenia od tego podatku bo nie ma takiego prawa. tymczasem w spółkach cała gra toczy się o maksymalnym wynik finansowy brutto ponieważ przy opodatkowaniu przykładowo 20% to 80% z każdej dodatkowej złotówki idzie dla udziałowców. Stąd nadrzędnym celem spółki jest nie ,jak piszesz "minimalizacja podatku" lecz maksymalizacja wyniku finansowego brutto.
To nie do końca jest tak, Oczywiście z punktu pazernego akcjonariusza maksymalizacja zysku netto a co z tym idzie dywidendy jest pożądana, chociaż przykład Elektrobudowy i wypłata mega dywidendy wcale nie zrekompensowała spadku kursu. Jednakże przy wycenie DCF liczą się przepływy, Można się wdawać w dyskusje która z metod wyceny jest lepsza, ale generalnie DCF jest uznana za najlepszą. Jeżeli spółka inwestuje w nową fabrykę to zależy jej nie na maksymalizacji zysku netto ale na maksymalizacji przepływów pieniężnych również poprzez obniżenie podstawy opodatkowania przez amortyzację aby zrekompensować nakłady inwestycyjne ( ustawodawca dał takie prawo), co w dłuższym terminie powinno przekładać się na wzrost kursu. Oczywiście mamy przykład , spółki sektora energetycznego, które mając świetne wyniki netto i kasy jak liści nie wypłacają dywidendy ,a kursy dołują. Trzeba jednak wziąć pod uwagę , że w tych spółkach kasa pójdzie na ogromne inwestycje odtworzeniowe - sieci energetyczne, kopalnie, bloki energetyczne lub atom a zaniedbania o czy się nie pisze w GW czy portalach ogólnych są przeogromne.
Metoda cash flow dla przeciętnego akcjonariusza jest zawikłana i Duszna jak splot pytona i to co maklerzy analitycy dociekają Tym sposobem w kwestii wyceny spółki a ściślej kursu jaki mógłby to odzwierciedlać ja korzystam odwrotnie z metody opartej o hipotezę prawa kursu granicznego spółki giełdowej ponieważ kurs ten jest wynikiem obrazu zlokalizowanego w wyobraźni akcjonariuszy bez względu na to czy wynik finansowy jest bardziej czy mniej papierowy bo tego akcjonariusz nie wie stąd posługuje się tylko tym co jest w info a dopiero w dłuższym okresie czasu jest w stanie to weryfikować czy i jak spółka sobie radzi w realu. istnieją dwie wielkości t.j. dwa przeciwstawne bieguny kształtujące kurs to "substancja" kursu oraz "wizja" kursu oba powiązane ze sobą poprzez stosunkowo prosty model matematyczny.
Dami nr.rda 7/9/16
Przyznam się, że nie znam tej metody ale poczytam. Rozumiem,że amortyzacja jest brana pod uwagę w tej metodzie bo cała dyskusja dotyczy amortyzacji i jej wpływu na cenę akcji.
Greg odpowiedź jest tylko jedna : z uwagi na to, że to prawie 1000000 złotych to myślę, iż to kupił ten co jest prawie pewien że zarobi!
I życzę mu tego.