Piątkowa sesja nie była zbyt udana dla warszawskiego parkietu. Na słabym tle zdecydowanie wyróżniała się spółka Ropczyce, której akcje drożały aż o 10% przy najwyższych obrotach w tym roku. Bezpośrednią przyczyną zwyżki były opublikowane wyniki za II kwartał. Okazało się, że spółka dynamicznie poprawia swoje osiągi. Zysk netto wzrósł o 164%, zysk operacyjny o 238%, a przychody o niespełna 44%. Warto zauważyć, że gdyby nie dokonany odpis na około 6 mln zł, zysk netto wzrósłby niemal do 400%. Wynik są więc zdecydowanie pozytywne i chyba powyżej wszelkich prognoz. Na wykresie mamy wyjście na nowe maksima i prawdopodobną kontynuacje szerszego trendu wzrostowego. link
"Celowa zwyżka" . Niemniej widać jak niewielki ruch wystarczył aby kopnąć akcje o 15%. Ech... nie na to czekałem ale cóż. Od niecałych 18 do 30 to też nieźle
To, że to celowa zwyżka to nie znaczy, że powróci na 20. Celowa zwyżka nie wypali ponieważ nikt o zdrowych zamysłach teraz nie odda. Pociąg odjechał i tyle. Chociaż paradoksalnie jeszcze można się dosiąść bo pułap 60 zł jest jak najbardziej realny.
kiedys ropki dochodziły do 80 zł -więc ci co kupili na górce nadal sa w plecy. Patrzac na arkusz ktoś stawia zaporę na 40 -45 zł jest kilka tys akcji, jesli to mu zabiorą następne są już powyżej 100zł
Ktoś kto trzymał Ropki od 80 do dziś to jakiś musiał być masochista
ale jeśli takowi są to tym bardziej teraz nie sprzeda bo przecież na tej kasie to dawno krzyżyk postawił więc może powiedzieć: "a niech rośnie". Zapora na kilka tysięcy to nie zapora. Moim zdaniem potencjał jest cały czas ogromny, zainteresowanie stopniowo będzie wzrastać.
Tak jak napisałeś. 35 bez problemu. Niemniej wówczas może pojawić się inwestor rządny przejęcia lub fund, który zwietrzy interes. A wtedy 60 zł lub więcej.
Nie wierzę w inwestora żaden fundusz tutaj nie zainwestuje zbyt mała płynność,pomimo rewelacyjnych wyników żadnej reakcji gra się na dużych płynnych spółkach wynalazki zostają dla kolekcjonerow