• Trochę wspomnień Autor: ~Gallileo [83.6.129.*]
    Odświeżenie przez kogoś, kto za pewne chciał powiedzieć coś mądrego, ale najwyrażniej się rozmyślił jednego z wątków z roku 2009 natknęło mnie do różnych wspomnień. Jest tu na forum jeszcze oprócz zaxy'ego ktoś z tych 40, którzy pamieta tamte wydarzenia?  

    https://www.bankier.pl/forum/pokaz-tresc?thread_id=1371231&strona=1

    Odnalazłem też list z gruntowną analizą, w której czarno na białym pokazuję dlaczego uważałem, że podczas połączenia Mastersa z Wikaną zostaliśmy oszukani i że kolejne lata pokazały, że miałem rację. List w grudniu 2010 wysłałem do Prezesa Bogackiego i Członka Rady Nadzorczej Adama Buchajskiego (także do wiadomości też Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych). Analiza ta pokazuje, że wyniki z kolejnych lat po połączeniu to jest 2009 i 2010 pokazały, że wycena społki Buchajskiego została przeszacowana co najmniej dwukrotnie i dostał za nią CONAJMNIEJ dwa razy za dużo akcji. Bogacki z Buchajskim jeszcze w 2011 próbowali zaklinać rzeczywistość sztucznie przeszacowujac wartość społki i wyniki. Normalność wprowadzil dopiero Horbaczewski w 2014 czy 2015.

    Pełna analiza w pdf dostępna pod linkiem:

    https://megawrzuta.pl/download/70efe2445850737debd3d623b4e28534.html

    A dla tych, którym nie chce się czytać krótkie podsumowanie:

    Metoda wyceny społki Wikana_______ Wartość połączeniowa (prognozy) ________ Wartość skorygowana rzeczywistymi wynikami
    Metoda porównań rynkowych__________________ 50 900_________________________________ 50 900
    Wycena metodą dochodową_________________ _173 461________________________________ 90 804
    Ostateczna wycena spółki Wikana______________ 132 606________________________________ 77 503
    (w tys. zł)

    Co to oznacza? A no to, że Buchajski powinien (licząć naprawdę bardzo ostrożnie nawet na jego korzysć) zamiast 1 169 765 943 akcji dostać conajwyżej 683 960 000 i dziś zamiast 74% miałby zdecydowanie mniej niż 50. To z dedykacją dla tych, którzy nie znajac historii i podstawowych faktów uważają, że jestem jedynie krzykaczem, który nie potrafi sie jedynie pogodzić ze stratą.
  • Re: Trochę wspomnień Autor: ~dracos [94.254.148.*]
    szeryfa, jeśli tu kiedyś w ogóle jakis był już dawno zaciukali...lepiej się z tym pogodzić. ustawilbym sprzedaż na poziomie mnie zadowalającym, zapomnial o tych akcjach i zaczal żyć. taka moja rada z czystej empatii. pzdr
  • Re: Trochę wspomnień Autor: ~Gallileo [83.6.129.*]
    "ustawilbym sprzedaż na poziomie mnie zadowalającym, zapomnial o tych akcjach i zaczal żyć" - gdybym po prostu tak zrobił, już nigdy nie odrobiłbym tej straty. Wybrałem inną drogę, choć niektórzy uważają że to droga donikąd, być może.
    "lepiej się z tym pogodzić." - Ja już sie z tym, że nas wtedy oszukali pogodziłem, ale drugi raz okraść się nie dam, więc mam nadzieję, że już niczego takiego więcej nie planują, bo zrobię jeszcze większą aferę, niż wtedy.
    "taka moja rada z czystej empatii" - dzięki
  • Re: Trochę wspomnień Autor: ~nowynamastersie [46.174.208.*]
    Dnia 2018-06-24 o godz. 17:09 ~dracos napisał(a):
    > szeryfa, jeśli tu kiedyś w ogóle jakis był już dawno zaciukali...lepiej się z tym pogodzić. ustawilbym sprzedaż na poziomie mnie zadowalającym, zapomnial o tych akcjach i zaczal żyć. taka moja rada z czystej empatii. pzdr

    czy to jest na pewno empatia z Twojej strony

    Empatia (gr. empátheia „cierpienie”) – zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza).

    Odczuwasz ból, kiedy komuś dzieje się krzywda? Z łatwością udziela Ci się nastrój innych ludzi? Kiedy Twój partner jest smutny, Ty też przeżywasz jego smutek i jego problemy? A kiedy wszyscy są radośni, Ty też się cieszysz razem z nimi?
    Jeżeli odpowiadasz „tak” na wszystkie te pytania, to najprawdopodobniej jesteś osobą empatyczną, czyli potrafisz wczuć się w sytuację drugiego człowieka i rozumiesz jego uczucia. Napisałam „najprawdopodobniej” dlatego, że empatia nie jest stanem stałym i jednolitym, zależy od różnych czynników, okoliczności, między innymi od naszego aktualnego samopoczucia i od tego w jakim jesteśmy otoczeniu.

    Empatia jest to zdolność do odczuwania stanów psychicznych drugiego człowieka, umiejętność wczucia się w sytuację innej osoby. Empatia to również łatwość odczytywania i rozumienia nastroju innych ludzi.
    Zwracam tutaj uwagę na dwa czasowniki: odczuwanie i rozumienie. W psychologii są różne definicje i analizy empatii, jedni przedstawiają ją jako zdolność współodczuwania emocji drugiego człowieka, ale niektórzy twierdzą, że empatia to tylko umiejętność rozpoznawania i rozumienia tych emocji. Oczywiście wielu psychologów, łączy te dwie definicje i myślę, że takie rozumienie empatii jest najwłaściwsze.

    Empatia jako rozpoznawanie i rozumienie emocji
    Warto wiedzieć, że są ludzie, którzy świetnie potrafią odczytywać cudze emocje, rozumieją ich znaczenie, ale niekoniecznie będą je współodczuwali. Takie zdolności mogą wykorzystywać do różnych celów, nie zawsze pozytywnych. Oszuści, manipulatorzy albo chociażby akwizytorzy i handlowcy – oni są często uczeni rozumienia emocji innych właśnie po to, żeby te emocje wykorzystać do swoich celów nakierowanych na zysk lub na wykorzystanie drugiego człowieka wbrew jego woli.


    Empatia jako współodczuwanie
    Są też ludzie, którzy niekoniecznie rozumieją uczucia innych ludzi, ale w naturalny sposób czują to co oni, potrafią współczuć i rozpoznać, że ktoś ma problemy. Wrodzona intuicja i wrażliwość pozwala im na wczucie się w położenie drugiego człowieka, chociaż nie mają do końca świadomości na czym może polegać jego problem. Oczywiście współodczuwanie może również dotyczyć sytuacji pozytywnych i radosnych.

    Najpełniejsza empatia będzie wtedy, kiedy potrafimy rozpoznawać i rozumieć emocje innych, a jednocześnie mamy zdolność ich współodczuwania. Empatia jest zarówno umiejętnością jak i zdolnością, która może być wrodzona albo wyuczona (albo jedno i drugie).
    Empatii uczymy się w dzieciństwie na początku od naszych rodziców i opiekunów, a potem od każdego, kogo spotykamy. Dorośli swoim przykładem i rozmowami z dzieckiem pokazują mu jak reagować na emocje innych ludzi, jak je nazywać i jak postępować z własnymi emocjami. Ważne jest również to, jak dorośli traktują emocje dziecka, czy nadają im nazwę, jak je opisują i czy je oceniają – nagradzają lub karzą. Zdarzają się też sytuacje, że dorośli tłumią emocje zarówno swoje jak i dziecka, nie mówią o nich, a okazywanie ich uważają za niewłaściwe – w ten sposób oczywiście dziecko będzie miało trudności z rozpoznawaniem emocji swoich i cudzych.

    Rozumienie siebie kluczem do empatii
    Kluczem do empatii jest rozumienie siebie i umiejętność rozpoznania i określenia własnych emocji. Zaburzenia w tym obszarze prowadzą do problemów z komunikowaniem się z otoczeniem na wielu poziomach. W pracy i w życiu prywatnym takie osoby nie potrafią nawiązać partnerskich relacji z innymi ludźmi i albo przyjmują postawę władczą i mają skłonność do tyranizowania otoczenia albo odwrotnie, są przesadnie uległe i wycofane. W psychologii istnieje nawet nazwa określająca kogoś, kto jest emocjonalnym analfabetą i nie uświadamia sobie swoich emocji: taka osoba to aleksytymik.
    Empatyczny człowiek w stu procentach?
    Empatia jest stopniowalna, w ogóle opisywanie właściwości człowieka jest dość skomplikowane i nie zawsze jesteśmy w stanie nawet o sobie powiedzieć, że mamy jakąś cechę na pewno i w stu procentach. Bezpieczniej jest opisać człowieka jako kogoś, kto jest raczej empatyczny, albo zdolny do empatii, niż stwierdzić z cała pewnością, że ma taką cechę.
    Zastanów się, czy Ty sama zawsze odczuwasz empatię w stosunku do innych ludzi, i czy na pewno każdy człowiek jest dla Ciebie jednakowo ważny. Albo przeanalizuj różne sytuacje w swoim życiu i okoliczności: w pracy, w tramwaju, w urzędzie, w domu w czasie kłótni, albo kiedy jesteś bardzo zmęczona czy zestresowana chorobą czy sprawami zawodowymi. Czy na pewno masz wtedy jednakową zdolność do współodczuwania emocji innych ludzi, nawet najbliższych?

    Zdolność empatii może ulec osłabieniu, na przykład wtedy kiedy jesteśmy chorzy, zmęczeni, wyczerpani, zapracowani albo sfrustrowani. Dlaczego? Bo wtedy skupiamy się bardziej na sobie i na własnych problemach, przeżywamy porażki i zmęczenie, stajemy się w naturalny sposób bardziej egocentryczni.
    Warto pielęgnować w sobie empatię i poznawać emocje swoje i innych, ponieważ empatyczni ludzie odnoszą częściej sukcesy i w pracy, i w życiu osobistym. Niektóre zawody wręcz wymagają empatii, bo to dzięki niej możemy w nich pracować, należą do nich:
    • nauczyciel
    • sprzedawca-handlowiec
    • negocjator
    • mediator
    • aktor
    • dziennikarz
    • marketingowiec
    • sekretarka, i wiele innych.
    W tych zawodach spojrzenie na różne sprawy z perspektywy innego człowieka jest po prostu niezbędne.

    Empatia to niewątpliwie bardzo pozytywna cecha charakteru, a ograniczona empatia może powodować zaburzenia w relacjach z ludźmi, bo na przykład nie będziemy potrafili rozpoznać przyczyn, dla których ktoś nas nie akceptuje, jest na nas zły lub nas unika.

  • Do Nowyna mastersie Autor: ~roxette [5.60.186.*]
    Widzę,że Ty cały czas wklejasz ...Dzięki,ale robisz ludziom mętlik w głowie.
  • Re: Do Nowyna mastersie Autor: ~nowynamastersie [46.174.208.*]
    Dnia 2018-07-20 o godz. 08:05 ~roxette napisał(a):
    > Widzę,że Ty cały czas wklejasz ...Dzięki,ale robisz ludziom mętlik w głowie.

    jeżeli ktoś ma problem ze zrozumieniem to tak

    jest metoda aby tego uniknąć

    Co ułatwia czytanie ze zrozumieniem?
    • Naucz się czytać szybko. Ponieważ myślisz szybko, im wolniej czytasz, tym mniejsze masz szanse na zrozumienie czytanego tekstu.
    • Nastaw się psychicznie na rozumienie tekstu. (Jeśli nie chcesz czegoś robić nigdy tego dobrze nie zrobisz, dlatego takie ważne jest pozytywne nastawienie.)
    • Koncentruj się wyłącznie na tej czynności – nie rób nic innego (wyłącz telewizor, komputer, radio, telefon; nie słuchaj muzyki (a przynajmniej piosenek w języku, który rozumiesz), odizoluj się od otoczenia – niech nikt i nic Ci nie przeszkadza).
    • Stosuj zawsze tę samą procedurę przy czytaniu (schematyzm i automatyzm są tutaj bardzo pożądane, bo nie musisz się zastanawiać nad tym, co by tu jeszcze zrobić, ale koncentrujesz się tylko nad sensem).
    • Używaj wskaźnika do czytania (np. ołówek, długopis), którym będziesz śledził/a tekst. To pozwoli Ci od razu szybciej czytać i poprawi koncentrację.
    • Nie musisz w każdym wyrazie przeczytać każdej litery – twój umysł wypełni luki automatycznie (wystarczy zobaczyć początek i koniec wyrazu).
    • Nie wracaj wzrokiem do przeczytanych wyrazów.
    • Ukierunkuj swoje czytanie (wiedz, czego szukasz, kiedy czytasz; postaw sobie cele przed czytaniem, wyznacz problemy, które lektura ma pomóc rozwiązać, uświadom (wypisz) sobie informacje, których poszukujesz).
    • Nie powtarzaj w myślach czytanych słów - to spowalnia czytanie
    Nie czytaj na głos, nie czytaj po cichu "w myślach" – to spowalnia czytanie - po prostu szukaj sensów.
  • Re: Do Nowyna mastersie Autor: ~roxette [37.249.21.*]
    Daruj może sobie to ciągłe wklejanie tekstów.Gdybyś" mówił od siebie",to pewnie byś sobie wargi poobijał.
  • Re: Trochę wspomnień Autor: ~Gallileo [77.252.115.*]
    Szanowni Państwo, spokojnie :) po co te nerwy, wszyscy gramy w  jednej drużynie
[x]
WIKANA 0,00% 7,30 2026-04-13 11:32:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.