Rozmawiałam i reklamowałam brastera wśród około 20 moich kolezanek i znajomych.Przedstawiłam dokładnie możliwości aparatu i wiecie co ! Wszystkie na początku bardzo zainteresowane,ale jak przyszło do szczegółów,pojawiły się zastrzeżenia,które zniechęciły do produktu.Oto podstawowe :braster procentowo daje możliwość wykrycia zmian na niesatysfakcjonujacym poziomie.Margines błędu niestety nie daje pewności że mimo wykonanego badania nic się złego nie dzieje.Dziewczyny stwierdziły że wolą zdecydowanie iść na nieinwazyjne ,niedrogie bo około 80 zł Usg piersi,raz na kilka miesięcy niż zagracać kolejne półki gadżetem,nie dość że drogim,to jeszcze niekoniecznie skutecznym.A kwestie abonamentu i całej tej obsługi aplikacją,to już w ogóle im nie pasowało.Po zrobieniu rekonesansu wśród znajomych kobiet ,sama będąc kobietą i mając identyczny pogląd ,nie kupię akcji spółki,bo wiem że produkt się nie przyjmie
Wypowiada sie kobieta, wasza klientka. Pisze o swoich i 20 innych kobiet watpliwosciach a ty, trollu z brastera, tak ja opluwasz? Przeciez to juz jest szczyt chamstwa i arogancji.
Porozmawiaj z kobietami w swoim otoczeniu,jeżeli znajdziesz trzy z nas ,które po zapoznaniu się z aparatem i po dokładnym poznaniu jego możliwości kupią go i wykupią abonament,odszczekam wszystko .Przekładając na wasz męski język to tak jakbyś miał kupić alkomat,który użyty ma taki margines błędu ,że pijany możesz wsiąść za kierownicę.Sorry takie jest nasze zdanie
nie wnikajac w plec - ale Ty wierzysz w obietnice wypisane na kosmetykach i zakladam kupujesz te z najwyzszej polki .... tak? A wniosek dopisza sobie sama.
To nie przypadek, że tak durne posty są wypisywane dziś. Która niezadowolona kobieta z urządzenia wchodzi na forum dla inwestorów i wypisuje brednie o tym jak to kobiety są niezdecydowane i roztargnione ? Nie ma co karmić Trolla.
Znam 2 kobiety które używają urządzenia i są bardzo zadowolone i tyle w temacie.
Zaślepieni chęcią zysku,nie widzicie tego co jest oczywiste.Nie mój cyrk nie moje małpy ,inwestujcie w co chcecie swoje pieniądze.Ja wyraziłam swoją opinię.Żegnam ,a co do wd-140 mam z nim tyle wspólnego co z Donaldem Trumpem.Życzę wam milionowych zysków na tej spółce,ale wiem swoje i zdania nie zmienię.
a ja moge wam powiedziec ,ze kolezanka Alicja bzdury wypisuje i nie ma pojecia o urzadzeniu,moja zona posiada takie urzadzenie od ponad roku i twierdzi ,ze badanie 1 raz w miesiacu daje jej niesamowity komfort,badanie jest proste(na poczatku byl problem z laczeniem urzadzenia z iphonem,ale po wyjsciu update-u wszystko dziala sprawnie) i z kazdym nastepnym badaniem algorytm posiada wieksza baze danych porownawczych,aby wykryc jakiekolwiek zmiany,dwie osoby z bliskiej rodziny po sceptycznym podejsciu ,rowniez zakupily urzadzenie w ostatnich czasie,na poczatku ciezko jest niektorym wydac 1000zł ,ale jak ktos zobaczy jak to dziala i jakie jest proste w obsludze,nie mowiac o komforcie wczesnego wykrycia zmian to chce to po prostu miec obok szczoteczki elektrycznej, ktora nie kosztuje duzo mniej,a wszczyscy wiemy jaki daje efekt,pozdrawiam
Dnia 2018-05-23 o godz. 10:15 ~Alicja napisał(a): > Rozmawiałam i reklamowałam brastera wśród około 20 moich kolezanek i znajomych.Przedstawiłam dokładnie możliwości aparatu i wiecie co ! Wszystkie na początku bardzo zainteresowane,ale jak przyszło do szczegółów,pojawiły się zastrzeżenia,które zniechęciły do produktu.Oto podstawowe :braster procentowo daje możliwość wykrycia zmian na niesatysfakcjonujacym poziomie.Margines błędu niestety nie daje pewności że mimo wykonanego badania nic się złego nie dzieje.Dziewczyny stwierdziły że wolą zdecydowanie iść na nieinwazyjne ,niedrogie bo około 80 zł Usg piersi,raz na kilka miesięcy niż zagracać kolejne półki gadżetem,nie dość że drogim,to jeszcze niekoniecznie skutecznym.A kwestie abonamentu i całej tej obsługi aplikacją,to już w ogóle im nie pasowało.Po zrobieniu rekonesansu wśród znajomych kobiet ,sama będąc kobietą i mając identyczny pogląd ,nie kupię akcji spółki,bo wiem że produkt się nie przyjmie
A ja kilka lat temu rozmawiałem z onkologiem, kiedy braster latał w kosmicznych cenach. Skutecznie wywietrzył mi pomysł zakupu akcji, po które nie sięgne nawet za grosz. Jedyną opcją dla takiej firemiki jest sprzedaż takiego urządzenia do znachorów z krajów 3świata. Tylko retorycznie - kogo tam obchodzi rak piersi, a do tego urządzenie, które jest wyłącznie poglądowe i nie jest precyzyjne z powodów medycznych i tyle, ale życzę kosmicznych cen.
to mniej niz 3/ miesiac ciekawe ile osob musi to sprzedawac, pakowac, wysylac, konfigurowac, serwisowac przypomnijcie mi jaki jest koszt zarzadu i dzialu handlowego - nie zeby zrezygnowac z tych kosztow bo bez nich nie ma firmy, ale tak dla porownania z generowanymi przychodami
Wyobrazcie sobie jak to moze wygladac. Cisza, nic sie nie dzieje, jest tak cicho, ze slychac tylko brzeczenie much. Prezes na kolejnej wyprawie w jakims egzotycznym zakatku swiata z olbrzymim brastero-potencjalem (n.p. Gwatemala, Peru, Kolumbia, Honduras).
I tu nagle bucha wiesc: sprzedalismy kolejna sztuke!!! Wszyscy biegaja, krzycza, smieja sie, sciskaja, gratuluja sobie nawzajem, otwieraja butelki z szampanem. Wtedy pojawia sie ON (przylecial najszybciej jak tylko mogl uslyszawszy nowine), nasz Charyzmatyczny Bohater. Osobiscie pakuje Nocnik, a caly dzial handlowy, wpatrzony w swego Bohatera, Go oczywiscie wspiera: pomagaja mu wybierac opakowanie, pomagaja napisac list gratulacyjny do Konsumenta/ki, pomagaja pieknie przyozdobic pudelko i obwiazac eleganckimi wstazeczkami. Jest elegancko, jest swiatecznie, jest bardzo radosnie.
Wszystkim udziela sie ten piekny nastroj, tylko nie akcjonariuszom.
zbadam piersi (ładne) namacalnie, skuteczność przyjemności i podniecenia ponad 90 %, a poza tym dobre koniowi pod ogon żeby szybciej biegał, zamówienia tez z ferm kurzych... :)
I zeby pamietac: ten syf sprzedal 8 SZTUK za CALY 2Q18. Za cale 3 miesiace. Za 90 dni... Czym sie ci ludzie w tej firemce przez cale dnie zajmuja, pozostaje niewyjasniona zagadka...
Post ten napisala niedoszla klientka - kobieta podzielila sie swoimi spostrzezeniami odnosnie tego cuda diagnostyki. Za swoje spostrzezenia zostala opluta przez szczujnie brastera. Jednak jej poglady najwyrazniej podzielaja inne klientki skoro sprzedaz w 2 kwartale siegnela dna w postaci 8 sztuk. Jest wielce prawdopodobne, ze sprzedaz w 3 kwartale wyniesie juz ZERO, czego wszystkim zycze.
To moze byc przedmiotem dla akwizycji przez brastera. Poprawcie mnie, jesli sie myle, ale Skaprpeta twierdzil, ze czesc kasy z ostatniej emisji miala isc na akwizycje. Ha ha ha!
Jak sie szczujna ozywila, jak tylko zaczeto zadawac podstawowe pytanie: czy ten produkt dziala? I kiedy pojawily sie watpliwosci, ze moze jednak nie dziala...