Czy ja mam wrażenie, czy prowadzi Pan dyskusję z samym sobą? Może warto założyć bloga, stronę, kanał YT gdzie mógłby Pan na żywo komentować, analizować arkusz zleceń. Na pewno grono odbiorców i poklask będzie większy.
nie mam wpływu na twe wrażenia - to twój problem...
a do dyskusji zawsze ktoś się tu znajdzie - sam jesteś tego przykładem, czasem trafia się nawet ktoś rozsądny i na moim poziomie kultury dyskusji, potrafiący zrozumieć lub przynajmniej tolerować moją przekorną manierę intelektualnej prowokacji... :)
ja nikomu nie zabraniam pisać, ani o spółce, ani o mnie - mnie to nie przeszkadza
nie oceniaj wg siebie - ja nie szukam fanów ani specjalnego grona odbiorców, ani poklasku, nie mam takiej potrzeby, a tu i tak mnie czytają (jedni z zaciekawieniem, inni z irytacją, inni znudzeni, a jeszcze inni doradzający jak ty)
ale chyba wiesz, że nie musisz czytać ani tym bardziej pisać do mnie?...