Ostatnia informacja z MF (mówiąca o 27mln nowych kar umownych) nie jest niczym nowym ani straszniejszym niż dotychczasowe informacje. Ci którzy będą chcieli sobie pospekulować na akcjach Sygnity, nadal będą spokojnie mogli to robić, bo freefloat jest dosyć płytki, a sporo akcji/oraz obligacji mają dotychczasowi wierzyciele - którzy nie mają ruchu. Spokojnie sobie grajcie drodzy spekulanci :)
Jeszcze tylko słówko na temat tych "kar umownych". Jesteśmy świadkami gry w której aktorami są MF i Sygnity, a widownią akcjonariusze. Będzie tak: 1) Pojawi się informacja o tym, że MF/Skarb Państwa żąda kar umownych od Sygnity (to się już stało). Kwota nie będzie zbyt wygórowana i będzie tylko niewielką częścią wartości projektu. Na marginesie: umowa na e-Podatki to 230mln i umowa uzupełniająca kolejne 80mln. 2) Sygnity zakwestionuje naliczone kary i pójdzie z tym do sądu 3) Sąd przy niewielkim uporze MF "zmiarkuje" i tak niewielką karę i np. obniży ją do 2mln. 4) w wyniku tej operacji - niejako równolegle - MF zmieni umowę na e-podatki w taki sposób, że wszystko co miało być zrobione, a nie zostało zrobione (czyli większość) zostanie usunięte z niej - tak, żeby móc zapłacić ile się da za to co zostało "zrobione". 5) W rezultacie: a) Sygnity będzie miało umowę utrzymaniową oraz uzupełniającą, z której dostanie pieniądze b) MF będzie miało papiery na to, że robiło co mogło (t.zw. d...krytka), Nie będzie miało co prawda systemu - ale co to kogo obchodzi c) budżet Państwa zostanie uszczuplony o tyle ile się da- ale to przecież nie są niczyje pieniądze d) spekulanci i inwestorzy będą mieli paliwo na tłumaczenie sobie przez kolejne miesiące zmian nastrojów i cen akcji wszyscy będą zadowoleni.... Wszystko to dzieje się w ramach prawa .... zgroza! Być może ktoś, kiedyś coś z tym zrobi - chociaż szczerze wątpię