Bardzo dużo pracowników z oddziału warszawskiego przeszło do Euvic. Źródło - linkedin. Nie ma mowy o żadnym przejęciu czy zakupie aktywów, opuścili tonący okręt
zawsze zakładaj, że plotki są fałszywe, zamiast zakładać, że są prawdziwe. a te ich wpisy są plotkami forumowymi bez źródeł. niech stoją z boku i ujadają, a my jedziemy dalej.
no blisko byłeś bo: prawie już milioner nie uciekinier obecnie bez strat nie troll hahahhhahahaa albin następny groszołap co kółka za 50zł kręci, niech zgadnę od 1-go do 1-go
Podaj przykład kto z Euvica przyszedł do Indaty? Gość w pierwszym poście podał konkret, faktycznie w kwietniu z 10 osób przeszło do euvica - głównie handlowcy
Wejdz na linkedin i zobacz, Tomasz Jeżowski, Paweł Bajda, Karol Strzeżek, Mateusz Affek, Artur Wiśniewski, Marek Kowalik... reszta albo jeszcze się nie pochwaliła, albo właśnie przechodzi. Jak spółka ma istnieć bez sprzedaż?
Wiesz na rynku pracy ciągle jest ruch. Ludzie przychodzą, odchodzą mają przeróżne powody. Może być takim powodem niepewna sytuacja firmy, albo lepsze warunki w innej. Rezygnacja Rady nadzorczej jest silnym bodźcem i niektórzy w takiej sytuacji z pewnością postanowili odejść, zwłaszcza jeśli niektórym z nich taka myśl chodziła po głowie z przeróżnych czynników, a to szef nie dobry, a to kolega przeszedł gdzie indziej i twierdzi, że tam lepiej. Niektórzy też zostają zwyczajnie zwolnieni. Fakt, że ktoś zmienił pracę przy takiej liczbie pracowników o niczym nie świadczy, Euvic na potęgę szuka pracowników, więc może proponować dobre warunki.
Tylko, że to handlowcy i pracownicy backofficu, a nie programiści lub sieciowcy. Pokaż mi na ich miejsce nowych. Kto ma prowadzić sprzedaż w Warszawie, jak z handlowców został tylko Prezes? Przecież to mega negatywne info, świadczy o fakcie, że spółka się rozpada. Mówimy tu o pracownikach, którzy przeszli od kwietnia, a nie wcześniej.
Może zwyczajnie nie byli potrzebni, może byli do kitu, może zastąpiono ich już innymi. Tego nie wiemy. Możemy sobie podywagować ale wyciąganie trafnych wniosków jest niemożliwe bez pełnej informacji, a takiej nie mamy. Niemniej czujność wskazana tak, że dzięki za info.
Jak wiesz indata jest w kłopotach finansowych, a skoro tak, to z pewnością są jakieś cięcia. Wystarczy zmniejszenie premii lub coś w tym rodzaju i niektórzy odchodzą. Może takie cięcia najbardziej objęły dział handlowy, bo stwierdzono, że są zbyt dobrze opłacani. W każdym razie wyprowadzanie wniosku o tym, że nie będzie restrukturyzacji z powodu odejścia kilku niekluczowych pracowników to zwyczajna przesada.
Tak przy okazji to kolega mógłby skrobnąć kilka słów do któregoś z tych ludzi na linkedinie i zapytać co myślą o sytuacji indaty. Oczywiście skoro zmienili pracę , to nie należy się spodziewać zbyt pochlebnych opinii, ale to zawsze info z "pierwszej ręki".
Potwierdzam, poza jednym z w/w nazwisk. W indata nie ma pieniędzy, nawet na wypłatę wynagrodzeń, handlowcy przeszli bo indata nie wywiązała się ze zobowiązań finansowych w stosunku do nich. Nie poplacila premi kwartalnych i rocznych.
Najśmieszniejsze że w firmie w Gliwicach była osoba, która od roku mówiła co trzeba zrobić żeby były grubsze zyski. Zwykły programista ale rozumiał ten biznes. Nikt decyzyjny nie chciał słuchać mimo że chłopak za każdym razem miał rację. Poszedł miesiąc przed kłopotami, w momencie jak nie dało się nic już zrobić. I tu też miał rację.
Hej, Macie informacje, czy ktoś tam jeszcze pracuje? Czy kontrakt dla PGNiG jest realizowany? Czy to prawda, że Zarząd prowadzi/prowadził rozmowy z Euvic o odejściu do nich?
co do PGNiG nie wiem czy temat jest realizowany, nawet jeśli będzie kim w sensie pracowników, to pytanie który dostawca sprzętu, softu ETC sie na to zgodzi....Co do zarządu INDATA i rozmów z EUVIC – tak potwierdzam, te rozmowy są prowadzone od dawna
jaki link ? skąd link ? że niby zarząd Indata poda to w oficjalnym komunikacie ? niestety musi CI wystarczyć moje stwierdzenie. Wiedza moja jest na ten temat dość spora, z pierwszej ręki to za mało powiedziane :)
tak się składa, że ja tez mam informacje i nie tylko z pierwszej, ale i z trzeciej ręki, więc nie pisz publicznie nieprawdy koleżko, bo ja niestety swoimi informacjami nie mogę się publicznie podzielić, i w ogóle nie mogę się z nikim nimi podzielić, bo to podchodzi pod paragraf a ty tyle wiesz, ile widziałeś w muszli :-) i to jest stwierdzenie pasujące do kłamcy i niestety musisz mi w to uwierzyć na słowo :-)
hehehehehe koleżko paragrafy ? muszle ? ja tylko w delikatny sposób wyraziłem się w temacie jako osoba, która wie sporo więcej niż Ci się wydaje :) znam ludzi z INDATA przynajmniej od kilku lat :) sporo czasu razem spędzaliśmy :) swojej wiedzy nie muszę tutaj wypisywać, nią podzielę się z odpowiednimi organami - chciałem dobrze - dla Was - dla tych co utopili kasę.