Jak uda Ci się pozwać prezia do sądu o wyprowadzenie z firmy pieniędzy z emisji akcji i wygrać sprawę, to tak, kasa wtedy jest do odzyskania. J.eśli będzie z czego windykować Możesz ewentualnie sprawdzić co robi obecny prezes spółki i wołać pozostałych akcjonariuszy aby zwołać walne i zażądać podziału zysku, (bo chyba po coś tam jest tym prezesem i spółka coś zarabia). Możesz też spróbować sprzedać komuś na umowę cywilno-prawną ale małe szanse.
A jest może jakiś akcjonariusz z Katowic lub Sosnowca, czy okolicy, żeby podjechać i na miejscu się wywiedzieć? Nie wierzę, że w tę spółkę inwestowali tylko ludzie z odległych od Śląska rejonów kraju. Ze Śląska też na pewno ktoś jest, więc może sprawdzicie na miejscu?
Skoro jest nowy prezes to spółka musi działać, a skoro tak to jako akcjonariusze mamy prawo do udziału w zysku spółki. Ruszcie się trochę!!!