Tak właśnie należy nazwać "wykup przymusowy". W kręgach mafijnych taką to właśnie ładną nazwę ma to na co pozwala Ustawa o spółkach. Nie pytając mnie o to czy chcę sprzedać akcje, bez mojej zgody i po cenie nie przeze mnie ustalanej zabrano - boinaczej tego nazwać nie można - mi moją własność. W Konstytucji jest zapisane, że każdy ma przwo do ochrony własności. Jakoś nie znajduję momentu w którym ta ochrona jest. Niby Konstytucja jest najwyższym prawem obowiązującym w naszym kraju .... no właśnie ... niby. Tak jak i jej zapis o prawie ochrony ... no właśnie, prawo zawsze można mieć a praktyka swoje. Byle akt prawny ma rangę ważniejszą niż ona- na cholere mi taka Konstytucja. Ale mamy za to wszelkiej maści rzeczników praw, biorących grubą kasę z naszych podatków i nic nie robiących w naszej sprawie. WITAMY W POLSCE.
Mnie sié nie podoba sposób w jaki przymusowy wykup został zorganizowany i jak szybko, ale uważam że za godziwe pieniądze (wartość oszacowana przez niezależną instutucję czy tam biegłego rewidenda) musi mieć takiego wykupu i tyle. I tego prawa skupu Michałowi nie można odbierać. Zresztą Trybunał konstytucyjny stwierdził że instytucja przymusowego wykupu jest zgodna z konstytucją. Zdziwiłbym się gdyby było inaczej :) No ale widać nie mają co robić w tych trybunałach.
To czy cena za akcje jest godziwa czy nie może określić tylko jej właściciel. Ja nie zatrudniałem i nie prosiłem o wycenę nikogo. To, że Trybunał Konstytucyjny orzekł jak orzekł wcale nie znaczy, że jest to sprawiedliwe. Sądy i trybunały orzekają a sprawiedliwość to całkiem inna bajka. Każdy ma swoje indywidualne poczucie sprawiedliwości a wydawane wyroki mają się nijak do niego. Jeżeli zabranie komuś jego własności jest zgodne z Konstytucją to jak się to ma do Art. 21. "Rzeczpospolita Polska chroni własność ..." Art. 64 punkt 2 - ""Własność .......... podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej." Punkt 3. " Własnośc może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie w jakim nie narusza istoty prawa własności." Istotą własności akcji przedsiębiorstw jest to, że jest to moja własność, tak jak moją własnością jest koszula którą sobie kupiłem i tyle. Akcjonariusze na giełdzie kupują akcje, po cenie jaka była a SPRZEDAJĄCY PODJĄŁ DECYZJĘ a nie podjęto za niego. W przypadku wykupu przymusowego żaden z tych warunków nie jest spełniony.
Przymus wykupu- odjęcie własności wbrew woli akcjonariuszy, taki fakt zaistniał w przypadku Synthosa, podważa system prawny, godzi w Warszawską Giełdę i gdzie jest rynek kapitałowy, KNF oraz dobra zmiana. Zeszliśmy z dobrego poziomu ......... Jest szansa na zebraniu 6 lutego, żeby jeszcze to naprawić. Akcjonariuszom, którym przymusowo odjęto prawo własności, powinni otrzymać zadośćuczynienie. Czy nasze Państwo jest teoretyczne?
Dnia 2018-01-29 o godz. 12:23 ~Simon napisał(a): > Przymus wykupu- odjęcie własności wbrew woli akcjonariuszy, taki fakt zaistniał w przypadku Synthosa, podważa system prawny, godzi w Warszawską Giełdę i gdzie jest rynek kapitałowy, KNF oraz dobra zmiana. Zeszliśmy z dobrego poziomu ......... > Jest szansa na zebraniu 6 lutego, żeby jeszcze to naprawić. Akcjonariuszom, którym przymusowo odjęto prawo własności, powinni otrzymać zadośćuczynienie. Czy nasze Państwo jest teoretyczne?
Zejdź na ziemie. Zadośćuczynienie ???? Nie ten kraj, nie ten obyczaj.
Nawet na takich spółkach bez porównania gorszych odbyło sie to w bardziej cywilizowany sposób: https://www.bankier.pl/wiadomosc/EJT-Investment-podwyzsza-cene-w-wezwaniu-na-akcje-spolki-Tarczynski-do-12-6-zl-7572180.html
Tak się zastanawiam czy Synthos nie był JEDYNĄ SPÓŁKĄ przy tak dużej ilości wykupów jaka odbyła się pod koniec 2017 i na poczatku 2018 przy której tak dużą procentowo liczba akcjonariuszy poniosła stratę w wyniku sztuczek MS