Jesli wierzyc at zanikajacy "zygzak" (zniechecenie do papiera) zapowiada niebyt optymistyczny scenariusz dla akcjonariuszy. Ale jak bedzie , o tym przekonamy sie wkrotce:)
wowa,czy jest teraz jakis powod by polubic MCI ? Ale tak bez uprzeden ,szczerze powiedz :) Zanim powstal ten przycieżkawy "kombajn finansowy" to mozna bylo grac ,teraz ta poskladana chaotycznie i niezrozumiala dla graczy figura nie stanowi atrakcji. Tu potrzeba czegos świeżego ,prostego i dzialajacego na wyobraznie jak chociazby CD projekt , bitcoin itp. To ma byc "rozrywka" dla mas bo moim zdaniem instytucjonalni i "spekulanci" nie wejda .
Zgoda,też to widzę w ten sposób,niemniej chyba coś tu jednak jeszcze można ugrać.Oczywiście nie tak sobie wyobrażałem rozwój sytuacji wchodząc w to kilka lat temu.Wtedy CDProjekt kosztował tyle co MCI a bitcoin?Tu jednak jakaś wartość jest i trzeba tylko dać wyraźny sygnał inwestorom,żeby optymizm powrócił.Chyba Prezes nie jest na tyle szalony,żeby chcieć zatopić ten kilka lat budowany wehikuł.
Można sądzić,że prezes gdyby mógł cofnal by czas.On chciałby być jak ..... ..Zukerberg,ale się nie wstrzelil ,bo jest tylko zwykłym...niestety rzemieslnikiem
Lubię czytać analityków z Koziej Wólki takich jak Jan, Marta, Hiperbesa: Można porównać do Gesnera Kolejnym z walorów, którymi warto się na naszym parkiecie zainteresować, może być MCI. Na wykresie tygodniowym ostatni rok upływał pod znakiem budowania dość mało interesującego trendu bocznego. Zauważmy jednak, że jest on umiejscowiony pod horyzontalną strefą oporową w obrębie 10 zł. To oznacza, że udane wybicie tego pułapu byłoby sygnałem zmiany kierunku, czyli w tym przypadku powrotu do głównego kierunku. Co więcej, jeśli wcześniejszy, kształtowany od 2012 roku ruch podzielimy na poszczególne swingi, czyli impulsy i korekty (czerwone, pogrubione linie), to cały trwający od 2015 spadek mieści się w obrębie ostatniego impulsu. Innymi słowy długoterminowa struktura coraz wyżej plasowanych minimów wciąż pozostaje utrzymana. W tej sytuacji powrót do głównego kierunku jest nadal obowiązującym scenariuszem bazowym, a wszystko rozegra się teraz o to, czy popyt podejmie próbę zmierzenia się z obszarem 10 zł.
Przecież gdyby jeden i drugi wzięli króciaki na SP500 i MCI to ich przygoda z giełdą dawno zostałby zakończona buhahha a tak to sobie mogą pisać na bankierze ile to łoni zarabiają i jak potrafią czytać wykresy. Ten trzeci orzeł, pięknie zarabia na spółce (która już zdążyła zmienić nazwę, żeby dymać następnych naiwniaków) przynajmniej tak pisze buhahaha.
Pozdrawiam Analityków z Koziej Wólki. Też_analityk
Oj nameczyl sie ,nameczyl kolega... tez_analityk wykonujac karkolomną kwerendę bardzo odleglych (czasowo) postów az trzech forowiczów . Wbrew nienawistnym intencjom autora i zajadlej zlosliwosci mozna to jednak traktowac jako swego rodzaju wyróżnienie ,w koncu czytał wielokrotnie ,no i pokusil sie o ocene,a mogl przeciez zignorowac:) Ten dziwny i tajemniczy osobnik dla uprawdopodobninia swojej przewagi najpierw nadmuchal sie intelektualnie kabotynską wrzutka kilku zdan o charakterze merytorycznej analizy by oczarowac probka " profesjonalizmu" amatorow i glupszych od siebie,a potem pokpiwał z innych opinii ,ktore nie pasuja mu do jego ukladanki o niepodwazalnej wielkosci i fantastycznej przyszlosci MCI. Zadziwiajace jest ,ze mimo ewdentnej finansowej porazki niektorzy probuja racjonalizowac swoje decyzje broniac bezkrytycznie cos czega nie da sie obronic w perspektywie typowych zachowan inwestora gieldowego,.a to tlumaczac dlugoterminowym inwestowaniem ,a to wyjasnajac zawilosci obligacyjnej papierologii. Lecz swoje frustracje i kompleksy w inny sposb (moze potrzebny ci lekarz) ,tu nie ma miejsca wylacznie dla bufonow i innych chcacych uchodzic za madrali ,bo nie sa zbyt dobrzy w publicznym ,profesjonalnym dyskursie. Nic i nikt nie poradzi na to ,żes inwestycyjny kiep.:)