Gorąco jest w cieśninie Ormuz -to powód wzrostu cen ropy na rynkach światowych. W Polsce już kilka groszy UP. Jeżeli sytuacja się utrzyma a może eskaluje to cena ropy pójdzie mocno w górę i do URS ustawia się kolejki po cokolwiek co elektryczne, ponieważ cena 100km dziś na prądzie jest tańsza niż 100km na ropie. Ustawią się nie tylko samorządy ale i firmy prywatne.
W sumie logiczne rozumowanie. Ceny paliw na rynkach detalicznych, jak i hurtowych są bardzo wysokie. Z 2-3 lata temu o tej porze cena benzyny wahała się w okolicach 4 zł. Dziś to 4,6-,4,8 zł. W okresie letnim być może będzie to już 5 zł i więcej. Ludzie coraz częściej też korzystają z pociągów,czy innych możliwości transportu, także potencjalnie oferta Ursusa może okazać się tańsza. Z biegiem czasu i baterie, czy oprzyrządowanie do autobusów będą tańsze, więc pewnie i autobusy będą mniej kosztować.
Nie cena ropy jest wyznacznikiem ,a raczej smog w miastach.Diesle sa tańsze w eksploatacji niż elektryczne,bowiem w koszy wchofza nie tylko ceny nośnika energii.