Zobaczymy dokąd zmierza ta łajba: - przejście na rynek główny - wezwanie - upadłość - fuzja
Zerowe zainteresowanie akcjonariuszy indywidualnych ze o instytucjonalnych nie wspomnę, Co ciekawe dopiero niedawno zauważyłem że kredyty na 20 mln zł poręczył FI RUBICON - największy akcjonariusz. Ale tak naprawdę to żaden zewnętrzny podmiot tylko spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. O ile się nie mylę RUBICON ma ich około ~ 10 mln Wystarczy podejrzeć w KRS FI RUBICON - nazwiska te same co w ESKIMOSIE.
Myślę również że Rydzek wysypał całe 2 mln akcji w rynek (pierwszy komunikat był we wrześniu 2013 o sprzedaży 400 tys akcji). Pozostaje jeszcze kwestia spadkobierców po nijakim Szymańskim - co oni zrobią z akcjami.
Tyle że nikt tego nie chce. Aktualna wycena jest o tyle atrakcyjna że kapitalizacja wynosi tyle ile sam zakup w Motodze. Są jednak jeszcze kredyty które trzeba spłacać a koniunktura niepewna
Myślę że dobrze byłoby pomyśleć o niej taka niska płynność to przekleństwo ale jeżeli kierunek mialby być na północ to nikt jej nie sprzeda aż nie da porządnie zarobić. 2 lata temu po tej cenie prezes kupował ze 100 tys akcji ale to bylo przed przejęciem. 2 mln od spadkobierców po tej wycenie to żadna suma (600 tys) Może może..by
Ciekawe co spadkobiercy na to.. Zapewne zechcą szybko spieniężyć życiowy BONUS
Co do płynności to rzeczywiście w sytuacji kiedy przy takiej tabeli zaczyna rosnąć to już skokowo. Tutaj za kilkaset tysięcy złotych można wywindować kurs o conajmniej 100%
Póki spółka nie zrobi czegoś spektakularnego jej handel bedzie wyglądał gorzej niż warzywniak na targowisku A upłynnienie 2 mln akcji zajęłoby kilka lat i to po groszówkach