Witam w ostatnim czasie zapoznałem się trochę szerzej dlaczego sanacja mogła zostać uchylona. Mianowicie zaznaczam mogło mieć na to wpływ nie dokonywanie wykupu obligacji hyperiona termin po wprowadzeniu sancjii tj 30 dni czyli jesli w tym okresie hyperion nie realizował wykupu obligacji przeterminowanych, zarządca mógł wnieść do sądu pismo o jego umorzenie oczywiście może błędnie zrozumiałem podstawy prawne. Ostatnia informacja odnośnie obligacji spowoduje nam że zarządca będący wierzycielem nie bedzie miał podstaw do jej zmiany czyli bezpodstawność jego orgumentów do odrzucenia sanacjii przez sąd. Może błędnie rozumuje ale jeśli ktoś ma większą wiedzę prawniczą proszę o wypowiedzi.
obligatariusze są wierzycielami jak wszyscy inni, zatem nie sądzę aby umorzenie sanacji miało związek, raczej w tym celu została wszczęta sanacja aby również i tych wierzycieli chociaż w części zaspokoić. Co do oceny ostatniego dokumentu różnimy się. Ja to odebrałem jako przyspieszenie wykupu obligacji i zaspokojenie obligatariuszy, choć w trakcie postępowania sanacyjnego jest to niemożliwe przynajmniej ze środków własnych spółki. Chyba, że toczą się jakieś inne działania, o których nie wiemy bo na przykład zostały utajnione dla dobra spółki i wierzycieli. Z drugiej strony uporządkowanie kwestii obligacji, ujednolicenie ich formy i uzyskanie rejestru obecnych obligatariuszy jest czynnością właściwą dla zarządcy, stąd można wnioskować, że zarząd podjął się wykonać obowiązki zarządcy w związku z obstrukcją tegoż ostatniego. Co do umorzenia sanacji sądzę, że przyczyną były braki formalne, kancelaryjne. Np. brak terminowej zapłaty faktury, czy zaliczki. Brak dostarczenia dokumentów w terminie itd. Zwróć uwagę, że postępowanie zarządcy zostało umorzone w terminie 30 dni od jego wszczęcia. Może wysłali wezwanie, które nie zostało prawidłowo doręczone, albo nie podjęli w terminie. Ostatnia zmiana adresu spółki na adres tożsamy z kancelarią prawną ma być może z tym związek.
Zarządca wystąpi do sądu o umorzenie bo wywnioskował ze za późno na naprawę bo Spólki nie stać na przeprowadzenie restrukturyzacji za duże długi i musi być upadłość likwidacyjna choć nie wiadomo czy mają jeszcze kasę na opłacenie wniosku o upadłość
Zarządca nie ma interesu/motywacji w przeprowadzeniu sanacji - bo za dużo roboty i za mało z tego kasy dla siebie, co innego taki syndyk, który może sprzedawać majątek upadłej spółki za bezcen w literze prawa, wystarczy, że przy pierwszym podejściu/publicznej ofercie sprzedaży (o której zazwyczaj nikt nie wiedział) nikt nie kupi aktywa po cenie rynkowej, potem już "wolna amerykanka" za przyzwoleniem kumpla sędziego komisarza.