Zazwyczaj gram na walorach i tnę straty - ale też mam od tego odstępstwa - ale musi być warunek: spółka wg. mojej oceny musi mieć dobre fundamenty i perspektywy na wzrosty - a przy tarczyńskim tej wiary nie straciłem. Trochę to trwało zanim pokazali takie wyniki o których myślałem - teraz powinno być moim zdaniem z górki - a do wiosny i zbliżającej się dywidendy kurs powinien rosnąć.
Pytanie jakie będzie 4 kwartał.. jak dla mnie powinien być jeszcze lepszy. Uzasadnienie: uwzględniając to co spółka napisała o restrukturyzacji operacyjnej...defakto oznacza to, że spółka trwale powinna przynosić takie i podobne wyniki o ile nie przydarzy się coś nieprzewidzianego. Ponadto przychody spółki. rosną.. znaczy że sprzedaż rosnie, produkty Tarczyńskiego są w coraz większej ilości sklepów plus eksport. Co istotne od października zaczęła spadać cena żywca, co jest istotne dla spółki jeśli chodzi o koszty.. no i czwarty kwartał, które zawsze jest dla spółki najlepszy...
Do tego co napisaliście mogę napisać, że przy zachowaniu obecnych obrotów, możliwy jest powrót na ciągłe. Spadek ceny akcji poniżej 10 pln wydaje się nieprawdopodny (po tak wyśmienitym raporcie). Jeśli tendencja zyskowności się utrzyma dywidenda powinna być wyższa niż za 2016.
Tak jak kolega wspomniał wolumen się zwiększył - mam też podejrzenia że ktoś z grubszych stoi za tymi obrotami - bo w arkuszu zleceń tych na kupno po tej cenie jako oczekujące nie widać.
Ciekawy jestem jak będzie zachowywał się kurs w najbliższych miesiącach. Znaki na niebie wskazują, że powinno być nieźle, ale z nauczony paroletnim doświadczeniem na tej spółce, wiem że potrafi się ona zablokować i nie ma siły, żeby to ruszyć.