Walne odbyło się zgodnie z planami, głosowanie zaś zgodnie z arytmetyką. Sprzeciw wobec uchwały o przeznaczeniu zysku na kapitał zapasowy został zgłoszony i odnotowany.
Obrady były krótkie i przebiegały w bardzo miłej atmosferze. Strona organizacyjna formalnie poprawna, choć jak na wizytę, która wymaga od uczestników nieraz kilku godzin jazdy brakowało minimum gościnności ze strony Spółki, która powstała głównie z kapitału akcyjnego wniesionego w gotówce. Tym ciekawsze, że obrady odbywały się przy stole, na którym były artefakty po poprzednim spotkaniu w postaci dwóch kompletów nakryć deserowych. Różnica nie do przeoczenia. :)
Było to moje pierwsze WZA, w którym uczestniczyłem osobiście.
Mam więc pytanie do bardziej otrzaskanych ode mnie - jaki jest sens uczestniczenia w Walnym, jeśli uczestnictwo to wymaga poniesienia kosztów czasowych i finansowych, a uczestnik głosuje zgodnie z projektami uchwał przygotowanymi przez dominującego akcjonariusza? Zakładając, że ów uczestnik nie jest związany obietnicą głosowania w określony sposób, to wychodzi, że ów uczestnik działa nieracjonalnie.
Dnia 2017-09-30 o godz. 10:27 ~Mrfiesta napisał(a): > Cos dlugo nie spieszy sie zamieszczenie przez emitenta protokolu Duzo bylo odob na takim WZA pora byla dosc pozna Pozdraw kolege ktory byl
W sali było 6 osób, w tym notariusz. Pani E.Buczkowska przewodniczyła, Pan W.Buczkowski pomagał, a trzy inne osoby głównie nie przeszkadzały. WZA zakończyło się o 20:40.
Nie będę odpowiadał na indywidualne pytania, więc napiszę tutaj: Bezpośrednio przed Walnym, na którym zauważyłem wspomniane wcześniej deserowe artefakty, miało miejsce kameralne spotkanie Pana W.Buczkowskiego z jednym z akcjonariuszy, oczekujących tak jak ja na rozpoczęcie WZA. Sekretarka opuściła siedzibę firmy w trakcie trwania tego spotkania - myślę, ze ok. 19.45. Akcjonariusz ów głosował na Walnym zgodnie z zaproponowaną przez Zarząd treścią uchwał.
To zaden fundusz tez nie oddal glosow odwaga dla kolegi ze oddal przeciw i byl na walnym Lepiej zebu coś powiedzieli co z ugoda bo to jiz koniec września
Dnia 2017-09-30 o godz. 19:34 ~Mrfiesta napisał(a): > To zaden fundusz tez nie oddal glosow odwaga dla kolegi ze oddal przeciw i byl na walnym Lepiej zebu coś powiedzieli co z ugoda bo to jiz koniec września
Są, którzy uczą, iż dla poezji trzeba przedmiotów, które nie byłyby suche i niewdzięczne… Poezja ta, co, ażeby była poezją, potrzebuje przedmiotów nie suchych i czeka na wdzięczne — nie należy do mojej kompetencji.
Smutek bierze, że z tylu buńczucznych haseł rzuconych na tym forum, żadne nie miało jaj. To Wasz wstyd, nie mój - ja robię swoje. Mam ileś tam akcyj, opłata sądowa to 2k, pdp powodzenia do ogarnięcia. Rachunek jest jasny.
Dnia 2017-09-30 o godz. 20:11 ~pe napisał(a): > Szkoda, ale tak czy inaczej nie oddam po niżej 16,50 , chyba , że zostanę zmuszony. Pozdrawiam wytrwałych. m
Jesteś bohaterem, chyba że zostaniesz zmuszony. "Po niżej", "pis wyżej".
Dnia 2017-09-30 o godz. 20:11 ~pe napisał(a): > Szkoda, ale tak czy inaczej nie oddam po niżej 16,50 , chyba , że zostanę zmuszony. Pozdrawiam wytrwałych.
Richard Dawkins płacze właśnie ze śmiechu. Znalazł na GPW genotyp, który jest spolegliwy. A nie tak miało być. Przeżywają tylko genotypy walczące.
Chyba forumowych "wojowników" nieco zatkało, więc w imieniu milczącej małej drobnicy: Dziękujemy. Prawdopodobnie przy ilości akcji, odnotowanej jako sprzeciw w protokole przy chwale dotyczącej podziale zysku, też bym podobnie działał.
Dnia 2017-10-02 o godz. 15:06 ~oxo napisał(a): > Gratulacje! > > Chyba forumowych "wojowników" nieco zatkało, więc w imieniu milczącej małej drobnicy: Dziękujemy. > Prawdopodobnie przy ilości akcji, odnotowanej jako sprzeciw w protokole przy chwale dotyczącej podziale zysku, też bym podobnie działał. >
Dzięki Oxo! Oxo to była pierwsza gra napisana na KOMPA. Pokazała, że jak się chce - to można!
W planach mam rozwiązanie dające możliwość włączenia się każdemu w planowaną rozgrywkę.
Jestem autorem inicjatywy obywatelskiej skierowanej do Prezydenta RP w celu niepobierania podatków od darowizn zebranych dla rodziny Łukasza Urbana po tragedii w Berlinie. Widziałem wtedy jak efekt kuli śnieżnej może wyglądać w praktyce. Chciałbym, abyśmy zebrali siły i przerwali ten mecz do jednej bramki w podobnym stylu.