Szczerze? Nie mam pojęcia. Ale doświadczenie na akcjach Bytomia nauczyło mnie że ruchy kursu nie mają nic wspólnego z logiką. A druga nauka jaką wyniosłem, to że cierpliwość się opłaca. Myślę że tak będzie też tym razem. W końcu matematyki się nie oszuka, wystarczy policzyć 0,82 razy kurs Vistuli i czekać.
Wprawdzie napisałem że kurs (Bytomia) nie ma nic wspólnego z logiką, ale trzymajmy się jakkolwiek faktów. Jest chociaż jedna przesłanka, żeby Vistula miała spadać gwałtownie? Chyba tylko gdyby ogłoszono że do połączenia nie dojdzie, ale wtedy automatycznie relacja między kursami znika. Jestem pewny że Bytom osiągnie wyższą wartość, tylko jesteście zbyt niecierpliwi ; )