Paweł Wieczyński -CEO Pilab mówi w czwartek w Forbes: " Wierzymy, że amerykański patent i pierwsza ewaluacja w USA oraz doświadczenie sprzedażowe Chrisa Westphala będą potężnym impulsem do ekspansji zagranicznej PiLab - mówi prezes Wieczyński."
a w poniedziałek mówił tak: " inwestorzy nie rozumieja, że tworzenie rentownego jednorożca wymaga 15-20 lat."
To co to jest schizofrenia czy co? Panie Pawle apeluję o niepogrążanie spółki w jeden dzień i nie szybowanie w górę w drugi dzień.
dziękuje wszystkim pilabowiczom za mądrość inwestorską, musimy pokazać manipulantom, że manipulacjom na Pilabie mówimy stanowcze NIE i nie jest to nasze ostatnie słowo
Ahhhaa teraz wszystko jasne....tutek zrobil na PiLabie superwtope..i teraz wali obuchem z zacietoscia neofity.I apeluje.hehehe hahahahahaah. Typowe posikac sie mozna
a ja marzę by zarabiali nie tylko insiderzy a, ale też normalni ludzie nie mający dostępu do informacji poufnych, dlatego cieszę się, że mój komentarz został zauważony przez pilabowiczów i manipulacja na Pilabie wyszła na jaw :)
więc, wg Ciebie, manipulacją jest podanie informacji, że budowanie wartości takiej firmy to 15-20 lat i informacja, że amerykaniec zajął stanowisko w datawalk i informacja, że mają patent w usa ?....
please - obudź się...
to jak Ty zestawiasz i podajesz te informacje jest CZYSTĄ MANIPULACJĄ... i jeszcze mieszasz w to ruch na cenie akcji rzędu +/- 10% przy 2-3 kilo akcji...
brzmi to, co najmniej śmiesznie....
przykro mi to już któryś raz stwierdzić - ale: 1. jesteś dzieciakiem, 2. jesteś cwaniakiem, który ma grać dzieciaka...
Ty znasz najlepiej odpowiedź...
ale kurs akcji - i tak udowadnia mój punkt widzenia Ciebie - ZDECYDOWANE 1...
bez jaj - 15-20 lat to można rozkręcać firmę budowlaną od klejenia płytek po dewelopera. Jak chcesz być startupem w branży IT i osiągnąć sukces to masz 2-3 maksymalnie 5 lat, bo w tym czasie duży kapitał widząc potencjał w twoim patencie zrobi to samo tylko 3 razy szybciej, 2 razy lepiej i bardzie atrakcyjnie marketingowo.
odpowiem zbiorczo pamiętaj jedno, nie zawsze najlepszy produkt wygrywa, Edison promował prąd stały bo miał na niego patent i zahamowal prace nad prądem zmiennym bo na niego nie miał patentu i przez pierwsze lata to on zgarniał kasę , prąd zmienny wszedl w życie gdy osoba mająca na niego patent nie mogła na nim zarabiać, oby tak się nie stało z Pilabem. Także posiadanie patentu nic dla mnie nie znaczy, liczy się wpływ kasy do spółki, a tej na razie brak,
co do planów to przypominam wywiad z lutego 2014 gdy zapowiadali kilkudziesięciu klientów do końca roku 2014 , a ilu klientów mamy do dzisiaj ? chyba liczba nie przekracza 10 szt. a który rok mamy kto mi podpowie? a odnośnie argumentów typu ad personam: "dzieciaku" , to mogę być raczej dziadkiem, rozumiem, że pokrzyżowałem komuś plany sprzedażowe i dlatego wyżywa się na mnie, było mi bardzo miło :)
jeżeli, Ty, Tutku, NAPRAWDĘ uważasz, że swoimi wpisami krzyżujesz komuś jakieś plany to SERIO już ja się powstrzymam przed polemiką z Tobą... mimo Twojej świetnej znajomości historii...
bye, bye....
pisz dalej....a sobie życzę - miłej tutkowej, HISTORYCZNEJ lektury...
ale dajecie się wkręcić , tu , sprowadza was do swojego poziomu i pokonuje doświadczeniem . Dla mnie jest to banalnie proste albo jestem na spółce albo nie i nie ujadam o wzrostach ani spadkach. Nie pasuje to sprzedaje akcje i do widzenia.
czyli co mówisz kupować ?, bo ogłosili tekst jednolity spółki? tu mówi to, co wielu inwestorów myśli, ludzie pogłupieli kupując pod lipne infa, od czerwca nie było podpisanego kontraktu a kurs urósł do 32,80 czy to nie szaleństwo? ja rozumiem jakby był kontrakt, ok wtedy jest podstawa do zakupów ale nic się nie dzieje a kurs pompuje się do góry az pod niebiosa, to i upadek będzie bolesny