Jakkolwiek to zabrzmi, pomimo tego, ze MG wisi mi pół roku pensji a w SP wyprawia cuda, to jeśli wyciągnie CTG z dołka to wlezę pod stół i odszczekam. JEŚLI mu się uda, to obiektywnie rzecz biorąc należy mu się. Inna sprawa, że ilość tragedii ludzkiej, jaką zafundował swoim pracownikom w tak zwanym międzyczasie jest nie opisania.
mysle ze jest co ratowac poniewaz branza ma perspektywy. Pamietajcie o tym ze nie zawsze jest hossa zamowien i mozna wybierac w czym sie chce. Czasem przychodza gorsze czasy, niestety ta emisja jest troche za pozno - przynajmneij o pol roku. Jednak normujac zadluzenie mozna pozwolic na dalsze funcjonowanie. Warto walczyc i probować, nawet jesli dojdzie do konwersji to spolka zostanie oddluzona co pozowli na dostep do finansowania zewnetrznego.
Prezes ma powyżj 30% akcji kupowanych kilka razy drożej niż obecny kurs.. To pomyśl, czy MG wyciąnie spółkę z kłopotów czy nie.. Wy pół roku nie macie pensji, a dla niego to jest kilkanaśnie mln złotych w plecy.. Kto miałby gorzej w przypadku bankructwa?