Widać pracę nowego zarządu , starają się , aby zredukować zadłużenie ,zmniejszają oprocentowanie w skutek negocjacji, renegocjowania umów. Da się ??? Da się. Dziwie się ,że Nowakowska tego nie robiła...hmmm ...nie zależało jej ?????
Musisz jednak pamiętać, że udało się jej wykupić wcześniej wysoko oprocentowane obligacje za pieniądze z kredytu, który załatwiła w BZWBK. Coś robiła. Ale dobrze, że ci też się starają. Ale dla mnie najważniejsza jest sprzedaż i dostępność towaru! A odsetki to temat poboczny.
Ciekawe jaki będzie raport za I półrocze... czy wynik na sprzedaży zrobią dodatni, czy standardowo na przychodach operacyjnych... w tej branży liczą się oprócz wyniku udziały rynkowe i dystrybucja a z tym chyba w naszej spółce coraz gorzej...
a ja uważam, że mogą być... na sporo rezerw było do 2016, więc można się spodziewać duuuużych przychodów operacyjnych... poza tym jak podpisali umowy na umorzenia zobowiązań to sobie w zyski też wpiszą.. wprawdzie były w Q3, ale zawsze jakiś przepis można znaleźć, aby zakombinować... i do Q2 przypisać.
Tylko to już było... z odwracania rezerw kasy w spółce nie przybędzie.. produktów na półkach też nie. Podobno w centrali Miry nie ma już nikogo w marketingu i sprzedaży, komu zależy. 8h, pensja i modlitwa, aby Pan Kamola jak najdłużej chciał wydawać pieniądze za swoją edukacje o branży i przelewał kasę za pensje. nie ma strategii i pomysłu na wzrost sprzedaży...:-( łatwiej wynik na umorzeniach zobowiązań robić Panu Sarapacie.
Też słyszałem z zaufanego źródła ,że zarząd postępuje, jak dzieci we mgle...smutne :( Nie mają w ogóle pomysłu , co więcej , zwolnili ludzi z doświadczeniem w branży ,a zatrudnili samych...niemających pojęcia o handlu kosmetykami, często ze swojej rodziny... Zwolnili tych ludzi pewnie dlatego ,że kojarzyli ich z Nowakowską...
Miraculum na GPW już od 2010 r znane jest tylko z rolowania długu ( czyt. zaciąganie jednego na spłatę następnego). Emisji akcji... itp. Jeśli ktoś się szczyci ,że Miraculum zostało wyprowadzone z problemów , to się grubo myli...niestety.Niby jak było wielkim bankrutem w upadłości likwidacyjnej miało dużo wyższą wycenę niż teraz :))) To powinno dać do myślenia....
Ps. K. nie wydaje swoich pieniędzy ,tylko te z ostatniej emisji..., szybko się mogą skończyć i co wtedy... ?? Kolejna emisja lub bankructwo i upadłość likwidacyjna :( Pomysłu nie mają żadnego ponoć...
te z emisji to już pewnie zdążyły się wydać... było dużo porozumień o potrąceniu.. sam p. K wydał 7 mln plus zapłacili za Lidera 4 mln brutto i z bankiem na 3 mln się umówili, że spłacą.......to chyba za wiele kasy to im z tej emisji nie zostanie, lub nie zostało... zobaczymy, czy sprzedaż im ruszyła po Q2... bo w Q1 to bieda była.. straszna.
K. nie jest głupi ,żeby wydawać soje pieniądze...nie martw się :)))) To może tak wyglądać ,ale on nawet jak firma upadnie , to wyjdzie na swoje...( znaki towarowe etc.) Pieniędzy z emisji to już w ogóle nie ma :) Chyba czas na kolejną :)))))))
Już tu tacy byli co myśleli, że zarobią na sprzedaży marek... jeśli na akcjach nie zarobią... do takich transakcji trzeba kompetentnych ludzi, których w spółce już brak... moim zdaniem p. K. będzie żałował ze postawił na ludzi bez doświadczenia w branży i bez pomysłu na spółkę. Znaki trzeba umieć sprzedawać.. niestety na rynku jedyną osobą w Polsce, która potrafi sprzedać marki za dobrą cenę jest Nowakowska... z którą poszli na wojnę, więc raczej im nie pomoże. Wartość znaków = wartość pryzchodówmi cash marży. Jak się spada z obrotami o 50% i nie ma nowości to w tej branży można się pakować.