Tylko to już było... z odwracania rezerw kasy w spółce nie przybędzie.. produktów na półkach też nie. Podobno w centrali Miry nie ma już nikogo w marketingu i sprzedaży, komu zależy. 8h, pensja i modlitwa, aby Pan Kamola jak najdłużej chciał wydawać pieniądze za swoją edukacje o branży i przelewał kasę za pensje. nie ma strategii i pomysłu na wzrost sprzedaży...:-( łatwiej wynik na umorzeniach zobowiązań robić Panu Sarapacie.