Kurier potwierdził, że dostarczył, a paczki nie ma-czyli ktoś ukradł! Nie ma potwierdzenia odbioru, nie ma paczki, wszystko OK w InPost. Takiego lekceważenia klienta i braku reakcji na problem, totalnej zlewki na zgłoszenie najpierw interwencji, później reklamacji to jeszcze nie doświadczyłem! A paczek wysłanych/odebranych setki. Brak odzewu na emaile, infolinia to jedno wielkie nieporozumienie. Unikajcie tej firmy, Tomasz
Widzę, że nie jestem sam. Inpost ma klienta w... tyle. Moja "zgubiona" paczka warta 360 zł a odszkodowanie otrzymałem 200 zł. Taką mają umowę z Generali - ich ubezpieczycielem. Reklamacja + wypłata odszkodowania prawie 3 miesiące. W regulaminie jak byk stoi: reklamacja rozpatrywana w ciągu miesiąca (to samo zapewnienie osoby przyjmującej reklamację: czas rozpatrzenia 2 tygodnie do miesiąca). I ten kontakt, tylko mailowy jeśli chcesz się coś więcej dowiedzieć . Paranoja.
Tak się właśnie dzieje jak się walczy ceną - oczywiście kosztem jakości usług, oszukieaniem pracowników, przewoźników etc. Jak komuś zależy tylko na cenie wybiera jako firmę kurierską inpost, nie myśląc o zadowoleniu klienta oraz wysokiego standardu (np. Zostawienie paczek pod drzwiami oczywiście bez zgody odbiorcy itd.)