Inwestorzy mają dość skrótów myślowych i nowych latryn. Odważnie produkują grzmot, który niesie się echem pośród kazachskich stepów, układając się w rotę: "Dość ściemniania - nadchodzi czas wypróżniania!"
Jest nawet taka piosenka Maji Sikorowskiej "Grzmot z oddali", pięknie opowiadająca o tęsknocie. Tu też wszyscy tęsknią za kursem 50 zł, kiedy stado naganiaczy roztaczało wizje 100 zł/akcje jednocześnie waląc w rynek bez opamiętania swoje akcje.