Naganiacze na wzrosty swoje a rynek swoje. Każdy wie, że emisja akcji wiąże się z rozwodnieniem kapitału. Nie pomogły bajeczki o inwestorze. Gdyby kulki były tak strasznie chodliwym towarem, inwestorzy biliby się o miejsce w kolejce do EEX. Niestety tak nie jest.
Emisja to z tego co czytam max. 1 mln. zł dla zachowania płynności, bo w kasie maja wietrzenie przez inwestycję w Astanie. Czy ktoś doczytał (wie) coś więcej? Coś diabeł wydaje się nie taki straszny...