Jesteśmy wg mnie na sztucznie niskim poziomie, a powinnismy być dużo wyżej. Taki kurs jak teraz, to się utrzymywał beż żadnego listu intencyjnego, bez rejestracji przez sąd warunkowego podwyższenia kapitału itd więc ktoś tutaj działa, aby odebrać mniejszym.
Jasna sprawa, że nikt nie gwarantuje że współpraca z Financo zostanie podjęta i Fota będzie się ładnie restrukturyzować, ale szanse na to wg mnie są spore.
Od dłuższego czasu już widać, że rodzina się nie poddaje i to co się teraz dzieje z Financo może być dobrym krokiem do przodu i ten kto zbiera pewno o tym wie. Co myślicie? Licze na poważne komentarze.
List intencyjny i to co jest w nim zawarte jest głównym dowodem na to, a poza tym to na przykład ugoda pozasądowa, pierwsza recz jaka mi pod reke wpadla:
.... podejrzewam dziś pod koniec sesji ...że będzie na plusie ... nerwowość i skupienie akcji,wykrywalne, ...a czas ucieka... pozdrowienia dla wytrawnych graczy..:-)
Przestan mowić te głupoty, ta firma to bankrut. Ludzie macie bardzo złe pomysły, jak chcecie to trzymać lub kupować. Teraz już wiem napewno, że za miesiac tutaj juz tylko zgaszą światło. Ot tyle.
Nikt cię nie zmusza do inwestowania/czytania itd a pewne w życiu jak to mówią i zapewne jak wiesz to są tylko 2 rzeczy, więc nie próbuj wmówić ludziom że wiesz co będzie z Fotą. Gdybyś wiedział to nie siedziałbyś na forum - taka prawda.
Ja nikogo nie namawiam na kupno czy sprzedaż, każdy myśli za siebie, a co będzie to czas pokaże. Zagrywek na giełdzie widziałem już sporo, więc mimo róznych "doradców", sterników itd zaryzykuję jakiś kapitał w powodzenie tego przedsięwzięcia.
Czy sztucznie - nie wiem. Na pewno jest to nieuzasadnione. W sensie - przed listem intencyjnym można było papier traktować jako opcję out of the money - może im się w końcu uda, może nie. Jak się uda - będą duże wzrosty, jak nie uda - nieduza strata (chyba, że ktoś nierozsądnie dużob y zainwestował).
Po liście intencyjnym szanse duże wzrosty rosną. Nowym poziomem odniesienia powinno być 2 zł, nie 1 zł.
Słowem: inwestorzy marnują dużą szansę.
Ale nie ma się co dziwić, jest 1000 spółek, można zginąć w tłumie. Ci co tutaj siedzą, wiedzą jaka to potencjalnie perełka. Doceńmy to.:)
perełka taka że jak się okaże że nici z tego wszystkiego to współczuje tym co teraz dają się nabierać i kupują kota w worku, cena spadnie tak nisko jak jeszcze nigdy nie była, choć może być odwrotnie ale zobaczymy