W mieszkaniu jest pełno usterek które wyszły dopiero po odbiorze mieszkania . Niestety Developer mimo licznych telefonów i pism nie jest skłonny do usunięcia podstawowych usterek . Dodam że blok wybudowali w rok od 2 miesięcy wszędzie są popękane sciany a na klatkach nie ma nawet fug . Sam byłem kiedyś akcjonariuszem i posiadałem obligacje Robyga teraz już bym ich nie sponsorował .
Nic dziwnego, Zarząd nie dba o akcjonariuszy jak i jakość swojej pracy, To jest dobra zmiana, chwalona przez wydających pozytywne opinie. Może ktoś się za to weźmie i zrobi z tym porządek.
uściślij co nieco . kupiłeś w surowym stanie deweloperskim ? to znaczy bez drzwi... tylko .z dziurami na armaturę ?? przybliż -które to osiedle takie felerne?... ile za 1m ? jakaś zachęta była specjalna? kuchnia w pakiecie ? .garaż ...? coś innego?
Stało się, to o czym wcześniej pisałem. Brak zainteresowania spółką to najgorsza rzecz. Nie ma kupujących, a i sprzedający nie kwapią się na zejście z ceny. Skup akcji własnych, aż się prosi. Czas pokaże co zrobi Zarząd.
Mieszkam w bloku od Robyga, jakie opinie pewnie chcecie wiedzeć, dno i wodorosty, usterek mnóstwo i Robyg czeka aż sami sobie usuniecie. materiały najtańsze , nie wierzcie w to co jest na wizualizacjach, oni nawet zamiast kostki kładą zwykłą kratę betonową żeby zaoszczędzić kilka tysięcy na osiedlu. A najgorsze to miejsca parkingowe na ruchomych platformach. Czyli macie stalowe platformy na które wieżdzacie i auto jedzie w dół lub w górę. To najgorsze zło. Nigdy nie kupujcie mieszkań z ruchomymi platformami parkingowymi. Psuje się często i auta z rana nie wyciągniecie, dopiero po południu jak serwis przyjedzie, rano są ogromne kolejki bo każdy chce wyciągnąć auto i do pracy, jak ludzie chcą zaparkować to często nie gaszą silnika czekając na plaformą ( około minuty) i w garazu jeden wielki kłąb spalin. Jak wrócicę z podróży czy zakupów to nie staniecie sobie swobodnie na swoim miejscu tylko w biegu trzeba się rozpakowywać bo blokujecie drzwi do platform sąsiadom, nawet żarówki nie zmienicie w aucie bo to sama sytuacja. Ruchome platformy są przewidziane do biurowców ale Robyg żeby zaoszczędzić to montuje platformy. To tańsze niż zrobienie garażu na dwa poziomy.
Ja również mieszkam na osiedlu Robyga i nie skarżę się. Dobrze nam się mieszka, jedyne niedopatrzenia przy odbiorze mieszkania byly bardzo szybko usuwane. A co do garaży z ruchomymi platformami to naszej rodzinie to rozwiązanie bardzo sie podoba. Mieszkaliśmy kilka lat w NIemczech, i tam nauczyliśmy się z tego korzystać. poza tym poranny korek na pakingu to na każdym osiedlu problem, niezależnie od sposobu jego wybudowania :-)
Dziwne to żalenie się na usterki na forum zamiast załatwienie sprawy z developerem. Ale dziś wszystko robi się w internecie zamiast realnie. Ja zgłosiłam usterke i została sprawnie i szybko usunięta.
Ja mieszkam na Wilanowie. Nie kosztowało mnie to mało, ale nie narzekam.
Czytam komentarze o ROBYG bo jestem wręcz zainteresowany kupnem kolejnego mieszkania.
Widzę, że tańsze ROBAKi nie dają takiej satysfakcji... Ale to chyba normalne. Niestety myślę, że tu nie chodzi o to jakie materiały ma ROBYG tylko niezadowolenie wynika z faktu, że mieszkania w Warszawie są bardzo drogie i każdemu, kto kupuje jakiekolwiek nowe mieszkanie wydaje się, że buduje pałac.
Niestety taki jest rynek.
Swoją drogą taki komentarz jak twój brzmi bardziej jakby ci konkurencja zapłaciła za szkalowanie niż by był autentyczny.
Słuszna uwaga.Fakt jest taki że tysiące zadowolonych klientów nie pisze na forach, tylko Ci z kategori pieniacze lub tacy którzy mają w tym interes bo liczą na to że wylewanie pomyj na konkurencję zrobi ruch w ich interesie.
Widziałam już ten wpis (dokładnie ten sma, pewnie kopiowany) na innych forach. Czyżby konkurencja? Kto tak działa? Narzkasz na platformy, a przecież przed podpisaniem umowy (jakiejkolwiek umowy) byłeś o tym poinformowany, więc wiedziałeś na co się piszesz... nie rozumiem takiego postępowania.
To jak już dział sprzedaży zaatakował szerokim frontem to teraz czas na prawdę - jakość M I Z E R N A! Jak już kupisz mieszkanie, to koniec z uprzejmą obsługą i z wywiązywaniem się ze zobowiązań. Jestem cierpliwy - opóźnienie przy odbiorze to jedno i jeszcze można wybaczyć ale to, co się dzieje przy usuwaniu usterek (normalne, że się zdarzają) a właściwie przy nieusuwaniu to już dramat.
Fakt, Robyg jak sprzedaje mieszkania to biega obok klienta. Po zakupie ma klientów gdzieś. Ludzie zajmujący się zgłaszanymi usterkami są nie mili, aroganccy i chamscy. Odradzam tego dewelopera. Po odbiorze m zrobią wszystko by uznać, że usterka to Twoja wina albo , żeby utrudnić sprawdzenie usterki.
U mnie to w ogole jest gruba akcja z tym co Robyg zrobil (mieszkanie na Wilanowie), probuje jeszcze polubowanie, ale moja cierpliwość sie konczy i niedługo cala historie opisze gdzie sie da.